Cartoon Network Wiki
Advertisement
Cartoon Network Wiki
Scenariusz odcinka


Caitlin obserwuje zza "Cytryny" całujących się Jasona i Joanie. Jest znudzona i rozmawia przez telefon z Jen.
Caitlin (wzdycha) Myślałam, że pracując tutaj będę się ciągle umawiać z chłopakami...
Jen Caitlin, bądź cierpliwa. W tym centrum aż się roi od przystojnych facetów.
Caitlin Tak, ale który z nich zauważy dziewczynę w tak okropnym stroju?
Kocica i jej syn Stanley przechodzą obok.
Stanley Masz fajową czapę na głowie. (strzela w Caitlin z zabawkowego pistoletu i ucieka)
Caitlin Nienawidzę tej głupiej pracy.
Caitlin zauważa w oddali przystojniaka z rakietą tenisową w ręce.
Kumpel 1 Cześć, stary.
Kumpel 2 Na razie, Kyle.
Caitlin (chowa się pod ladę) O nie, Kyle jest w pobliżu!
Jen Kyle? Ten przystojny tenisista, który ma tak śliczny tyłeczek?
Caitlin Tak! Co mam zrobić?!
Jen Dobra, uspokój się, dasz sobie radę. Bądź tylko sobą. I udawaj, że to jest zwykły klient.
Kyle podchodzi do "Cytryny".
Caitlin Po prostu zwykły klient? Dobra. (zarumieniona wychodzi spod lady) Cześć, my się znamy? To znaczy...
Kyle Tak. Więc daj mi to co zwykle.
Caitlin Mówimy "to co zwykle", bo zwykle to zamawiamy, prawda? To ciekawe słowo "zwykle", nie sądzisz?
Kyle Wiesz... trochę się spieszę.
Caitlin Już się robi. (do siebie) Och, jestem taka niezdarna...
Caitlin odwraca się i uśmiecha się nerwowo do Kyle'a. Następnie włącza blender. Niestety zapomniała założyć wieczko i na jej twarz pryska sok.
Caitlin (krzyczy) Stop! Przestań! (uderza w blender) Natychmiast się wyłącz!
Blender wyłącza się, a Caitlin jest cała mokra od soku. Odwraca się i widzi Kyle'a, również mokrego. Kyle patrzy na nią ze złością i odchodzi. Caitlin ponownie podnosi telefon i jęczy.
Jen Było aż tak źle jak słychać?
Caitlin (płacze)
Czołówka.
Przyjaciele (oprócz Jonesy'ego) siedzą przy stole i piją napoje. Jude je hamburgera z zamówionego zestawu, a Jason i Joanie całują się niedaleko nich na podłodze. Pojawia się Jonesy, ubrany w biały fartuch.
Jonesy Co słychać?
Jude Hej, ziom. Skąd masz taki fajny kitel?
Jonesy Patrzycie właśnie na najnowszego konsultanta mody w Odzieżowym Imperium Huntingtona. (zdejmuje fartuch) Total-super panienkowa posada. Słodkie panny przez cały dzień!
Nikki Panienkowa? Nie ma takiego słowa.
Jonesy Wybacz, urażona kobieto.
Wyatt otwiera pudełko z sushi i zaczyna jeść.
Jude Ziom, to musi być ohydne. Jak można jeść sushi?
Wyatt bierze gryza i wszyscy cofają się z obrzydzenia.
Caitlin Fuj, nie jadam nawet smażonej ryby.
Nikki To naprawdę ohydne.
Wyatt A czy kiedykolwiek próbowałaś?
Nikki Nie, bo nie muszę korzystać z publicznej toalety, żeby wiedzieć, że jest obrzydliwa.
Wyatt Dobra, żyjecie w niewiedzy. Ale ja przynajmniej wiem co jem. Te frytki pewnie nawet nie są robione z ziemniaków.
Jude Tak, ale ja je bardzo kocham! (wącha frytkę) Nie samą zdrową żywnością dusza ludzka żyje. (zjada) Zapamiętaj te słowa, ziom. Zapamiętaj je.
Nikki (do Caitlin) Był tu Kyle?
Caitlin (siada przy stole) Niestety. Ale on nigdy się ze mną nie umówi. Już zawsze będę niezdarną blondynką w brzydkiej czapie. Założę się, że potrafi świetnie całować... (patrzy na Jasona i Joanie) Spójrzcie, są tacy zakochani!
Nikki To takie ohydne! Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz taka, jak oni.
Caitlin Bez obaw... prawdopodobnie i tak nikt się ze mną nie umówi.
Jen Na pewno się umówi.
Caitlin Łatwo Ci tak mówić. Pracujesz w sklepie nastawionym na chłopaków, więc faceci ciągle się z Tobą umawiają.
Jonesy Ej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby umówili się z Tobą.
Jen Coś Ci teraz powiem. Kyle wypożyczył rakietę i dziś po południu musi ją oddać. Kiedy tylko się pojawi, zadzwonię po Ciebie i zaaranżujemy jakieś małe, przypadkowe spotkanie. To będzie idealne!
Caitlin (wzdycha) Tak! A co, jak się ze mną nie umówi?
Nikki Wtedy Ty umówisz się z nim.
Caitlin A chłopcy to lubią?
Jonesy Myślę, że mówię to w imieniu wszystkich facetów. Oczywiście, że to lubimy!
Jude To by było niezłe posunięcie.
Nikki (wstaje) Zostałaby z wami, ale mam dzisiaj seminarium ze składania dżinsów. Jeśli za dwa lata nadal będę tam pracować, skróćcie mi cierpienia, dobra?
Jude Zrobi się.
Caitlin To na pewno się uda! Jesteś taka cudowna. (przytula Jen)
Jen To wiem.
Nikki czeka przed garderobą. Ziewa i sprawdza swoje odbicie. Kobieta przy kości zajmuje jej lustro.
Nikki Och, to zupełnie nie pasuje. Proszę– (rozpina jej koszulę)
Chrissy Przepraszam. Nikki, mogę Cię prosić na chwilę?
Nikki Słucham? Próbuję pomagać klientowi.
Chrissy (wywraca oczami) No jasne, ale powinnaś im mówić, że wyglądają wspaniale. A ta kamizelka na każdą okazję ożywi ich wygląd. To się nazywa "doradztwo".
Nikki Ale ona lub on wygląda dość koszmarnie. Przecież wszystko na niej wisi.
Chrissy Trzymamy się tutaj pewnych procedur, a wszystko znajdziesz w naszym podręczniku
Kristen (wychodzi spod lady z książką) Mogę Ci pożyczyć swój, gdybyś potrzebowała. Wszystko podkreślone.
Nikki Dzięki, obejdzie się. (bierze kamizelkę i podchodzi do klientki) O rany, leży to na pani fantastycznie! Och, a może jakiś mały dodatek? Twarzowa kamizelka? (patrzy na Chrissy; ta kiwa glową)
Jen w pracy próbuje założyć klientowi buty narciarskie.
Klient Czy one powinny być takie ciasne? Chyba wstrzymują mi krążenie w nogach. To boli!
Jen zapina klientowi buty i zauważa Kyle'a. Biegnie za nim, a klient przewraca się na stertę nart. Jen dzwoni do Caitlin.
Caitlin (przez telefon) Halo?
Jen Króliczek wpadł w sidła. Powtarzam, króliczek wpadł w sidła. Przychodź natychmiast! (rozłącza się) Cześć, Kyle. Wpadłeś oddać rakietę?
Kyle Zgadłaś.
Będąc jeszcze w "Cytrynie" Caitlin szybko rozbiera się ze stroju roboczego i zamyka stoisko. Biegnie do sklepu sportowego.
Kyle Mój trener mówi, że już niedługo będę mógł zagrać w turnieju.
Jen Naprawdę? Rany, to niesamowite, Kyle! (Caitlin pojawia się za Kylem) Caitlin! Co za zbieg okoliczności. Znasz Kyle'a, prawda? Opowiadał mi właśnie, jaki ma niezwykły backhand.
Caitlin Serio? Uwielbiam tenis.
Jen Och, tak. Caitlin jest niesamowita na korcie.
Klient Przepraszam panią. Chciałbym poprosić o małą pomoc. (manekin spada na niego)
Jen Już biegnę, proszę pana! Więc Caitlin, na czym skończyłaś?
Caitlin (bawi się rakietą) Że ta nowa rakieta jest naprawdę bardzo... szybka, a Ty co o tym sądzisz?
Rakieta uderza w Kyle'a.
Jen To musiało boleć.
Kyle (wstaje i jęczy z bólu)
Caitlin (zmartwiona) Nic Ci się nie stało? Najpierw wylewam na Ciebie sok, a potem walę rakietą w głowę! Pewnie zniszczyłam Ci cały dzień?
Kyle Dziewczyna z Cytryny to Ty?
Jen Już wiem. Umówcie się razem na randkę! Dzisiaj.
Kyle Jasne, fajny pomysł.
Jen Świetnie, spotkajcie się tutaj! Może o ósmej?
Caitlin Jasne.
Kyle (odchodzi oszołomiony) Brzmi nieźle.
Jen I przyłóż sobie lód do czoła!
Caitlin (piszczy) Idę na randkę z Kylem! (przytula Jen) Jesteś moją najlepszą przyjaciółką na świecie!
Jen Mówiłam Ci, że się uda.
Caitlin Widziałaś, jaki on był opanowany, kiedy przyłożyłam mu jego własną rakietą? To będzie najlepsza randka w moim życiu! (wzdycha) Ale ja nie mam w co się ubrać! Dobra, kończę pracę za godzinę, więc mam dokładnie cztery godziny na to, by znaleźć idealny strój. Muszę lecieć!
Caitlin wybiega ze sklepu i przypadkowo wpada na klienta.
Caitlin Przepraszam!
Widok na "Khaki Bazar".
Kristen Witam w Khaki Bazar! Życzę miłego dnia!
Nikki, Kristen i Kirsten w pracy składają koszule. Nikki wzdycha z nudów i niedbale składa ubrania.
Kristen (do Nikki) Robisz to źle.
Kirsten Tak, i wcale nie mówimy tego życzliwie. Powinnaś to składać tak.
Nikki Odwalcie się.
Kristen (wzdycha) Przynosisz hańbę dobremu imieniu Khaki Bazar!
Nikki A Ty uważaj na to, co mówisz.
Chrissy (podchodzi) Dziewczęta! Mam pilną sprawę i muszę wyjść, a to oznacza, że jedna z was będzie musiała mnie zastąpić.
Kristen i Kirsten piszczą z radości, a Chrissy wręcza Kristen plakietkę asystenta menedżera.
Chrissy Zdecydowałam, że dziś wybiorę Ciebie.
Kristen Tak!
Nikki Proszę? Kirsten ma tutaj rządzić? Przecież to półgłówek.
Kristen (obrażona) Jestem Kristen, a nie Kirsten.
Nikki Nieważne, ona sobie nie poradzi. Jeżeli już ktoś ma tu rządzić, to raczej ja.
Chrissy To jest bardzo duża odpowiedzialność.
Nikki Tak. Pilnowanie podkoszulek to wielka odpowiedzialność.
Chrissy Dobra. (daje Nikki plakietkę) Nie mam teraz czasu na dyskusje, ale jeżeli coś będzie nie tak, oberwiesz.
Chrissy wychodzi, a Kristen wygląda na zszokowaną. Nikki przypina plakietkę do swojej bluzki.
Nikki (chichocze) Teraz zacznie się zabawa.
Nikki pije napój z nogami na ladzie. Jonesy jest z nią i czyta gazetę. Z garderoby wychodzi kobieta ubrana w zbyt ciasną sukienkę.
Kobieta Czy w tej sukience wyglądam grubo?
Nikki patrzy na nią.
Nikki Tak.
Urażona klientka wchodzi do garderoby. Nikki zaczyna poganiać Kirsten i Kristen.
Nikki Wracać do składania! Ruchy, ruchy! Chcę zobaczyć te sweterki równo ułożone!
Kirsten Uważamy, że nie jesteś dobrym pracownikiem.
Kristen Tak! Właśnie powiedziałaś tej dziewczynie prawdę. Nic na ten temat nie ma w naszym podręczniku. Przez to nie sprzedałyśmy sukienki.
Kirsten Jesteś khaki-dywersantem.
Nikki Och, to ładne! Khaki-dywersant, to mi się podoba! (złowrogo) Do roboty.
Kristen Jak sobie życzysz, ass manie.
Nikki Masz mówić "asystent menadżera"! Mogę Cię za to wylać, wiesz?
Kristen wskazuje Jonesy'emu na plakietkę. Jonesy przygląda się napisowi.
Jonesy (śmieje się) Ale tutaj masz napisane "ass man".
Nikki Zamknij się.
Kristen i Kirsten śmieją się z Nikki. Dzwoni jej komórka.
Caitlin Cześć, Nikki! Przeżywam kryzys stylistyczny. Byłam już w dwudziestu sklepach i w żadnym nie mogę znaleźć niczego na dzisiejszą randkę!
Nikki A możesz mi powiedzieć po co Ci nowy strój dla nieznajomego faceta?
Caitlin Kyle nie jest nieznajomym! Podkochuję się w nim już od czterech miesięcy. Poza tym, on zawsze mnie widzi w tej głupiej, cytrynowej czapie i muszę dzisiaj wieczorem jakoś super wyglądać! Od tego zależy, czy będę miała partnera na bal maturalny.
Jonesy (bierze telefon) Cait, spotkajmy się w Huntingtonie za godzinę. Dostali dziś nowe, wiosenne ciuchy. Na pewno coś znajdziesz.
Caitlin (wzdycha) Wiosenna kolekcja?!
Jonesy Właśnie tak. Spotkamy się za godzinę i coś wymyślimy.
Caitlin Och, dziękuję Jonesy! Dzięki dzięki dzięki! (rozłączają się)
Nikki A więc mamy to z głowy. Idę się zdrzemnąć w magazynie, ale wrócę.
Kristen i Kirsten pokazują jej język.
Caitlin jest w garderobie i przymierza ciuchy. Jonesy czeka na zewnątrz.
Caitlin A jak tam Twoja nowa praca?
Jonesy Żartujesz? Przez cały dzień jestem otoczony kobietami. To jest najlepsza praca, jaką miałem! (Caitlin wychodzi w różowej sukience) Rany!
Caitlin Och, uwielbiam ją! Jest idealna!
Jonesy Wiesz, wyglądasz super.
Caitlin (sprawdza cenę) To więcej niż zarabiam przez cały miesiąc. Och, nie stać mnie nawet na pół tej sukienki.
Jonesy A nie masz karty?
Caitlin Nie mam. Rodzice odebrali mi wszystkie karty kredytowe. Czekaj, moja mama ma tutaj rachunek, mogłabym ją dopisać!
Jonesy Mówiłaś, że rodzice zabrali Ci karty.
Caitlin Tak, ale nie muszę tu pokazywać karty, oni mnie tu znają. (przerywa) Och, to nie przejdzie... Moi rodzice dostaną rachunek na koniec miesiąca. To beznadziejne...
Jonesy Jest jeden sposób, żebyś mogła wystąpić w tej sukience.
Caitlin Naprawdę, jaki? Żadnych przekrętów, Jonesy!
Jonesy Spoko. Przypominam tylko, że tutaj przyjmują zwroty aż do 7 dni.
Caitlin Tak...?
Jonesy Więc kup sukienkę, załóż na randkę i zwróć ją jutro rano, tak?
Caitlin Więc będę ją mogła założyć dzisiaj wieczorem...
Jonesy ...i nie będziesz musiała się martwić, jak za nią zapłacić. Nie ma szkody, nie ma zakupu.
Caitlin Och, to genialne! A nie zauważą, że ją nosiłam?
Jonesy Nie odrywaj tylko metek, a nikt się nie zorientuje. Sam przyjmę od Ciebie zwrot, ale postaraj się jej nie uszkodzić.
Caitlin Bez obaw, będę się nią opiekowała. (wchodzi do przymierzalni)
Jonesy No dobra, mała. Więc zapraszamy panią do kasy. (odchodzi)
W sklepie "Tylko Sport" Caitlin prezentuje Jen wypożyczoną sukienkę.
Caitlin No dobra, co o tym myślisz?
Jen Wyglądasz obłędnie, Caitlin.
Caitlin Oryginalna kreacja Crispy Couture.
Jen Rany... on chyba naprawdę Ci się podoba, skoro wydałaś całą pensję na sukienkę.
Caitlin Ale najlepsze jest to, że ja ją tylko wypożyczam! Założę ją dzisiaj i zwrócę jutro rano. To totalnie genialny plan.
Jen Wcale nie jest genialny. Jest totalnie głupi! Co będzie, jak Cię złapią?
Caitlin (ignorując Jen) Kyle pewnie zaplanował już coś super romantycznego... najpierw jakąś miłą kolację, potem romantyczną komedię. Myślisz, że pocałuje mnie na dobranoc?
Kyle idzie w kierunku dziewczyn. Jen podaje Caitlin torebkę.
Jen Dobra, mała. Zaczynasz swoją randkę.
Kyle (do Caitlin) Cześć, jak się masz?
Caitlin Świetnie! (razem odchodzą)
Jen Baw się dobrze! I nie zapomnij go zapytać o backhand! (chichocze) Jestem niezła.
Kiedy Caitlin i Kyle opuszczają sklep, mijają Wyatta i Jonesy'ego, którzy przyszli do Jen.
Caitlin Cześć, chłopcy.
Wyatt Hej.
Jonesy Cześć, Cait. (zastanawia się) Ja skądś znam tego gościa...
Wyatt Jen, wybieramy się do kina. Idziesz z nami?
Jen Nie mogę. Mam dzisiaj strasznie dużo roboty, ale widzieliście jej minę? Poszła na randkę z Kylem, a ja jej to załatwiłam!
Jonesy (po chwili zastanowienia) Kyle? Wiedziałem, że go znam. Zaczekaj... Caitlin poszła z tym gościem na randkę? Ale to straszny podrywacz!
Jen Kyle?!
Jonesy Kyle Donaldson. Tylko zeszłego lata poderwał cztery cheerleaderki i córkę trenera.
Jen Kyle to Obleśny Donaldson?!
Wyatt Rany... myślałem, że to tylko legenda.
Jen (zaniepokojona) Znały go wszystkie dziewczyny na obozie piłkarskim. Nie wpuszczano go nawet na teren, a ja właśnie umówiłam z nim Caitlin!
Jonesy (sarkastycznie) Dobra robota, Jen.
Jen Posłuchajcie, nie pójdziecie do żadnego kina. Będziecie ich śledzić i pilnować, żeby Caitlin nic się nie stało. I nie dajcie się złapać! Jazda!
Jonesy, Wyatt (salutują) Tak, tak jest!
Jonesy i Wyatt wybiegają ze sklepu.
Caitlin i Kyle mają randkę w japońskiej restauracji. Jonesy i Wyatt siedzą niedaleko od nich, ukryci za kartami menu.
Caitlin Powiedz, czy podają coś o smaku hamburgera?
Kyle Spokojnie. Polubisz to.
Jonesy (czyta menu) Och, ohyda! Tutaj mają tylko sushi.
Wyatt Szybko się zorientowałeś. Zamów coś, zanim nas stąd wyrzucą. Robią tu doskonałe sashimi.
Jonesy To się nazywa sushi, ośle.
Wyatt patrzy na Jonesy'ego ze zdziwieniem.
Kyle O, popatrz. Właśnie przygotowują nasze danie.
Hiro wsypuje do akwarium pokarm dla ryb.
Hiro Soshite, ikimashou! (pl. No i jazda!)
Hiro wyciąga rybę z akwarium i rzuca ją na ladę. Następnie wyjmuje katanę, na widok której ryba zaczyna piszczeć. Caitlin jest przerażona, a Kyle ma ubaw. Hiro podrzuca rybę do góry, kroi ją w powietrzu, a następnie łapie ją w półmisek.
Wyatt Używa rzadkiego stylu Wu Tang. Interesujące.
Hiro podchodzi z daniem do stolika randkowiczów i kładzie je.
Hiro Douzo. Tabemashou. (pl. Proszę. Smacznego.)
Caitlin patrzy na niechlujnie pokrojoną rybę.
Caitlin Och, no dobrze...
Zmieszana Caitlin bierze na widelec kawałek ryby i zjada ją. Początkowo ma odruch wymiotny, potem zaczyna udawać, że danie jej smakuje.
Hiro Doumo. Doumo arigato. (pl. Dziękuję bardzo.)
Jonesy To jest chore. (wykręca numer)
Caitlin Czy to są japońskie warzywa? (zjada kawałek czegoś)
Kyle Nie, to jest wasabi!
Wyatt O nie. Czy ona zrobiła teraz to, o czym myślę?
Ostrość wasabi powoduje, że oczy Caitlin zaczynają łzawić i rozmywa się jej tusz do rzęs. Caitlin wypluwa wasabi i chwyta się za gardło, które niemiłosiernie piecze. Po chwili upada, a Kyle śmieje się z niej.
Kyle Nie, nie wierzę, że Ty to zjadłaś! Masz, zjedz trochę ryby, to złagodzi pieczenie. (daje jej kawałek)
Caitlin (z pełnymi ustami) Dobre...
Hiro podchodzi z daniem Jonesy'ego.
Hiro Douzo. (pl. Proszę.)
Jonesy patrzy na rybę, która macha płetwą.
Jonesy Stary, ona jest jeszcze żywa...!
Hiro Ah, sou! Baka no teenager! (pl. Ech, te idiotyczne nastolatki!)
Hiro odchodzi.
Wyatt Nie przesadzaj.
Jonesy (potrząsa Wyattem) Przysięgam, stary. Ruszyła się...!
Jude (przychodzi ubrany w ponczo i sombrero i trzyma frytki) Hola, mi amigos! Dostałem wiadomość o potrzebnych frytkach. I zdaje się, że mnie nie rozpoznali.
Jonesy (zabiera frytki i zjada) Och, tak! To jest dobre.
Wyatt Jaką wiadomość?
Jonesy (wyciąga komórkę) SMSa. Korzystaj, doceniaj.
Jude (zauważa sushi) Ohyda. Nic dziwnego, że dzwoniłeś.
Widok na "Khaki Bazar".
Kristen Witam w Khaki Bazar! Życzę miłego dnia!
W sklepie jest ogromny tłok. Nikki patrzy z wściekłością na klientelę, a Kirsten wygląda na zadowoloną.
Nikki Skąd tutaj się wzięli ci ludzie?
Kirsten Mamy dzisiaj całodobową wyprzedaż w połowie sezonu. Nie sprawdziłaś grafiku?
Nikki Jakiego grafiku?! Nie mamy żadnego grafiku!
Kirsten wskazuje na kalendarz z zaznaczonym gwiazdką dniem wyprzedaży. Dzwoni telefon Nikki.
Nikki Czego?!
Jen To ja. Widziałaś się już z chłopcami?
Nikki Jeszcze nie, ale powiem Ci tylko, że całe to miasto chyba oszalało. Wszyscy są u nas na zakupach. (do kowboja z ubraniami) Nie masz swojego stylu?! Wszyscy w tym chodzą.
Kowboj Wiem. I dlatego chcę to mieć!
Sfrustrowana Nikki uderza telefonem o swoją głowę.
Jen Nic Ci nie jest?
Nikki (krzyczy) Zaczekaj chwilę. (podbiega na przód kolejki do przebieralni) Przepraszam, a co to za kolejka?
Kirsten Siedzą już w tej kabinie od pół godziny.
Nikki otwiera drzwi i odkrywa całujących się Jasona i Joanie.
Nikki Myślicie, że jesteście w kinie?! Wynocha, wynocha, wyno– (zauważa stertę ubrań) Co się stało z wystawą jesiennych swetrów moherowych?
Jen Halo?
Nikki Szóstki pomieszane z dwunastkami. Różnica aż sześciu rozmiarów na jednej kupie, to nie jest w porządku! Według podręcznika, powinny być– (krzyczy) Och, nie... Zamieniam się w Chrissy! (wściekła zdejmuje plakietkę asystenta menedżera i ciska nią w Kirsten)
Kyle prowadzi Caitlin do wesołego miasteczka. Dziewczyna ma chustkę na oczach.
Kyle Wiesz? Dzięki, że zapłaciłaś za kolację. Nie mogę uwierzyć, że zapomniałem portfela.
Caitlin Nie ma sprawy, to było... interesujące. (beka) Przepraszam. Więc... dokąd idziemy?
Kyle To niespodzianka.
Kyle prowadzi ją. Jonesy i Wyatt przechodzą niedaleko nich, ukryci za gazetą. Randkowicze zatrzymują się.
Caitlin O rany, to jest takie romantyczne! Nikt mi nigdy nie zrobił niespodzianki.
Kyle (rozwiązuje chustę) Dobra, a teraz otwórz oczy.
Caitlin otwiera oczy i wzdycha z przerażenia, a następnie słabnie. Widzi przed sobą kolejkę górską.
Kyle To największa na świecie kolejka górska pod dachem, a ja mam dwie darmowe wejściówki. Możemy jeździć całą noc.
Caitlin (zaczyna ją boleć brzuch) Super...
Osłabiona Caitlin idzie w kierunku kolejki. O mało nie zauważa Jonesy'ego i Wyatta, którzy chowają się za stoiskiem z napojami. Jonesy zauważa przepiękną pracowniczkę.
Jonesy Witaj...
Wyatt Uspokój, się, Jonesy.
Przyjeżdża kolejka.
Kyle Zapraszam, skarbie.
Caitlin No dobra, wsiadłabym, ale w kolejce górskiej robi mi się strasznie niedobrze...
Kyle Cóż, więc chyba przejadę się sam.
Kyle podchodzi do siedzącej w wagonie blondynki, która oferuje mu miejsce. Widząc to, Caitlin łapie Kyle'a.
Caitlin Zmieniłam zdanie! Ona nie jest taka duża, poradzę sobie...
Kyle Super, usiądźmy na początku. Tam się najlepiej jeździ.
Jonesy Czas wkroczyć do akcji. (siada z Wyattem na tylnie miejsca kolejki)
Wyatt Myślałem, że Caitlin nienawidzi kolejek.
Jonesy Chyba jej przeszło. (kolejka rusza) O tak, jedziemy!
Caitlin Jak się nazywa ta kolejka górska?
Kyle Rzygająca Kometa.
Po chwili kolejka zjeżdża z górki i niesamowicie przyspiesza. Tuż przed pętlą, Caitlin dostaje nudności, a następnie zaczyna wymiotować na samym jej szczycie. Tym samym sprawia, że na zjeździe z pętli wszyscy zostają ubrudzeni. Kolejka po chwili zatrzymuje się.
Kyle Co się z Tobą dzieje?! (Caitlin wymiotuje na niego) Moje nowiutkie spodnie!
Wszyscy klienci kolejki są pokryci wymiocinami. Kyle patrzy na swoje spodnie, a następnie ze wściekłością na Caitlin. Po chwili odchodzi.
Caitlin Kyle, zaczekaj!
Jonesy Cóż... chyba na dzisiaj to tyle.
Jonesy i Wyatt wycierają się ręcznikami. Jonesy podchodzi do stoiska z napojami, a konkretniej do atrakcyjnej sprzedawczyni.
Jonesy Witaj, kwiatuszku.
Dziewczyna (wącha) Fuj, czy to sushi? (ucieka)
Jonesy Stary, gdyby nie te wymioty, normalnie bym ją poderwał.
Wyatt Wiem, Jonesy.
Chłopcy nagle słyszą krzyki Caitlin i przychodzą, aby ją pocieszyć.
Caitlin Kyle, tylko nie odchodź! Ja zrobiłam to dla Ciebie! (siada na ławce i zaczyna płakać) Powiedział mi, że to była najgorsza randka w jego życiu. Nieźle namieszałam, co?
Wyatt Spokojnie. A zapytał Cię w ogóle, czy lubisz sushi? Albo ekstremalne przeżycia?
Caitlin Nie, on o nic mnie nie pytał.
Jonesy Więc w stu procentach zasłużył sobie na tego pawia. Ten facet to palant, zasługujesz na kogoś lepszego.
Caitlin Ale co wy obaj robiliście w tej samej kolejce, którą myśmy jechali?
Jonesy (jednocześnie) Uwielbiamy kolejki!
Wyatt (jednocześnie) Odwołali film.
Caitlin Więc nie pilnowaliście mnie?
Jonesy Cóż, może trochę? Nic na to nie poradzę, nie cierpię tego gościa!
Caitlin Ja też. A pożyczyłam dla niego nawet tę głupią sukienkę. (zauważa plamę) O nie, sukienka!
Jonesy Bez obaw. Kiedyś przez chwilę pracowałem w pralni chemicznej, pamiętacie?
Wyatt Dobra, idziemy coś zjeść? Obiecuję, żadnych ryb.
Caitlin Jasne, ale najpierw musicie się chyba przebrać. Cuchniecie.
Jonesy, Caitlin, Jude i Jen siedzą przy stoliku. Dzwoni telefon Jonesy'ego.
Jonesy (odbiera) Halo?
Nikki Cześć, co z Caitlin? Czy upiekło się jej małe przestępstwo? (chichocze)
Jonesy Nie, wylali mnie. Próbowałem to wyczyścić, ale od tej plamy śmierdział cały sklep. Okazało się, że paw po sushi jest niespieralny.
Caitlin (zawstydzona) Och, tak mi przykro...
Jonesy Nieważne, i tak nie radziłem sobie z makijażem. Po moich zabiegach nikt siebie nie poznawał.
Jude Znam ten ból.
Jonesy Zioom!
Jude Zioom.
Obaj przybijają żółwiki. Wyatt przychodzi z hamburgerem i frytkami.
Jen Proszę, nie jemy dzisiaj sushi, Panie Wyrafinowany?
Jonesy Nie wymawiaj więcej tego słowa przy jedzeniu.
Wyatt (patrzy na zestaw) Powiem wam, że ja nigdy nie przepadałem za sushi. To wszystko smakuje jakoś... lepiej.
Jude Widzisz? Pokarm dla duszy. Mówiłem Ci, ziom.
Jen Jonesy, telefon. (Jonesy rzuca telefon do niej) Nikki, pozwolimy, żeby Kyle tak strasznie poniewierał naszych przyjaciół?
Nikki Spokojnie. W najbliższym czasie z nikim się nie spotka. (zwraca się z entuzjazmem do klienta) Rany! Wyglądają, jakby były szyte na miarę!
Kyle (ubrany w zbyt ciasne spodnie) Nie wydaje Ci się, że są za ciasne i trochę przykrótkie?
Nikki Och, zaufaj mi. Dziewczyny uwielbiają taki styl. Będziesz się od nich opędzał kijem.
Kyle Super, biorę dwie pary.
Nikki idzie po spodnie dla Kyle'a. Mija po drodze zdumioną Chrissy.
Koniec.
Advertisement