Cartoon Network Wiki
Advertisement
Cartoon Network Wiki
Scenariusz odcinka


Wyatt obsługuje miejsce DJa w "Zakręconej Muzyce".
Wyatt (wkłada płytę) Następny kawałek dedykuję kolegom z działu DVD! Oto Widescreen i ich ostatni przebój Droga do domu!
Jonesy przychodzi z kubkiem napoju i siorbie, gdy utwór jest odtwarzany. Jego siorbanie rozlega się po całym sklepie.
Wyatt Jesteś sto razy gorszy od nalotu szarańczy. Nie powinieneś być w pracy?
Jonesy Teraz mam przerwę. Praca w pizzerii strasznie mnie stresuje.
Wyatt (sarkastycznie) Och, z pewnością...
Jonesy Ja wcale nie żartuję. Nasi klienci są bardzo wymagający. (rozgląda się) Ale Ty za to masz świetną robótkę. Tu aż się roi od fajnych panienek.
Wyatt Sam nie wiem. Serena zachowuje się tak, jakbym nie istniał.
Jonesy Ziom, spoko. Jeżeli tylko zrzuca Cię jeden koń, natychmiast dosiadaj jakiegoś następnego i zaczynaj wiosłować.
Do sklepu wchodzą dwie blondynki. Jedna z nich jest opalona, z lekko kręconymi włosami. Druga ma proste włosy, bladą skórę i jest skupiona na swoim telefonie komórkowym. Jonesy przyprowadza Wyatta do nich.
Jonesy Witam, panie! Wyatt nie może oderwać od was oczu, odkąd weszłyście do sklepu. I muszę przyznać, że zazdroszczę mu bystrego wzroku.
Gina Naprawdę?
Jonesy O tak. Może byśmy we czwórkę wyskoczyli dzisiaj wieczorem do kina?
Gina Zapraszacie?
Jonesy Jasne.
Britney No dobra. Jestem Britney. Jak Spears, ale to nie ja. (do komórki) Aha, jestem. Nie... serio?!
Jonesy Ja jestem Jonesy, a to Wyatt.
Wyatt (macha nieśmiało) Cześć.
Jonesy Więc jak, dziewczyny? Spotykamy się o ósmej przy kasach w Multikinie?
Gina Dobra.
Britney Fajnie, na razie!
Jonesy Na razie.
Wyatt Papa...
Gina i Britney odchodzą.
Jonesy Zawsze lecą na mój wygląd, bo zniewalam je wrodzonym urokiem.
Wyatt Ja nie mogę dzisiaj wieczorem!
Jonesy Ziom, kiedy wreszcie przestaniesz być frajerem? Spotykamy się po pracy.
Wyatt (zmartwiony) No dobra...
Jonesy I spróbuj do wieczora stać się mężczyzną.
Czołówka.
Jude, Jen i Caitlin spędzają czas przy "Cytrynie". Caitlin pracuje, Jude przegląda magazyn, a Jen trzyma piłkę do koszykówki.
Jen Słyszałam, że Jonesy i Wyatt mają dzisiaj wspólną randkę.
Jude Szkoda, że ja nie mam randki...
Caitlin Nie przejmuj się, Jude. Posiedzisz sobie z nami.
Jude (trzyma magazyn) Caitlin, co Ty właściwie widzisz w tych kolorowych pismach? Oczywiście, poza zdjęciami fajnych babek?
Caitlin Te czasopisma to biblia dla nastolatek.
Jen Mówisz poważnie? To przecież zlepek porad kosmetycznych, które już znamy i ciuchów, na które nas nie stać.
Caitlin Nie? One uczą nas, jak stać się nowoczesnymi kobietami.
Jude (wącha gazetę) Babskie pisma fajowo pachną... (beka)
Jen Fuj!
Jude Przepraszam.
Caitlin Wiesz co? Może spróbujesz odnaleźć w sobie swoją kobiecą naturę?
Jude Nie, dzięki. Jestem wystarczająco szczęśliwy będąc stuprocentowym facetem.
Caitlin To może Ci pomóc zdobywać dziewczyny.
Jude Naprawdę? To gdzie mam się zapisać? (śmieje się)
Jen (zawiedziona) Och, świetnie. Pisma dla nastolatek mają nowego wyznawcę...
Wyatt i Jonesy są w kinie. Wyatt rozmawia przez telefon z Nikki.
Wyatt Sam nie wiem, dlaczego się zgodziłem. To Jonesy mnie wkręcił.
Nikki Wyluzuj, Wyatt. To tylko randka, nie musisz się na niej od razu całować. A swoją drogą, skoro one się zgodziły, to nie jesteś taki najgorszy.
Wyatt Dzięki.
Nikki rozłącza się i odwraca. Za nią utworzyła się długa kolejka klientów.
Klientka Nareszcie. Czy może mnie pani w końcu obsłużyć?
Nikki Przykro mi. Mam przerwę.
Klientki wzdychają ze zdumienia.
Jonesy sprawdza swój oddech. Wyatt patrzy na niego, jak psika odświeżacz do ust. Przychodzą ich koleżanki.
Wyatt (wystraszony) One już są, idą w naszą stronę!
Jonesy Dobra dobra, wyluzuj. To nie są jakieś żarłoczne zombie, tylko dwie fajne panienki.
Wyatt (chowa się za Jonesy'm) Ale z zombie przynajmniej nie trzeba rozmawiać.
Jonesy Stary, jesteś beznadziejny. Rozmowy zostaw mnie, a Ty patrz i ucz się.
Britney (przez telefon) Nie, on tego nie powiedział. To niemożliwe. Nie, nie powiedział tak! Nie wierzę Ci.
Jonesy Witam, panie. Zaczynacie najlepszy wieczór swojego młodego życia.
Wyatt (do Britney) Przepraszam, ale nie pamiętam waszych imion.
Britney Zamknij się! (do Wyatta) Och, to nie do Ciebie. (do komórki) Jak mogłaś mi to zrobić? Jesteś naprawdę okropna...
Gina A co ona zrobiła?
Britney Gina, ja rozmawiam. (do komórki) Dobra, muszę kończyć. Jacyś goście zabierają nas do kina. Na razie. (rozłącza się) Przepraszam, mam obowiązki.
Jonesy Jesteście już gotowe?
Gina Tak, chodźmy. A swoją drogą, jestem Gina.
Wyatt (nieśmiało) Hej.
Jonesy Pozwoliłem sobie zakupić już bilety na Mnichów z Klasztoru Zielonego Smoka, o ósmej trzydzieści.
Wyatt Jesteś pewien, że to dobry wybór?
Jonesy Oczywiście, że dobry. Mnóstwo walk, wojownicy ninja i w ogóle. (wykonuje pozy ninja)
Gina Myślałam, że pójdziemy na nowy film z Gwyneth Paltrow Całując niebezpiecznego mężczyznę.
Britney Albo na ten z Kate Hudson Mój chłopak wymaga pracy.
Wyatt Może powinniśmy wymienić bilety?
Jonesy Nic z tego! Tamte filmy są kiepskie. Przejdźmy raczej do konkretów – proponuję małą przekąskę w bufecie. Mają tam niesamowite chipsy nachos z podwójnym serem.
Gina A są niskokaloryczne?
Jonesy Jasne. Pod warunkiem, że zjesz jednego. (wprowadza dziewczyny do środka)
Wyatt (liczy drobne) $6, $7, $7.50... $7.60...
Jonesy Macie dużo szczęścia, że udało mi się zarezerwować dla was dzisiejszy wieczór. Mam całkiem spory zakres obowiązków na moim aktualnym stanowisku.
Gina Nie pracujesz przypadkiem w pizzerii?
Britney Myślałam, że we Wszystko za Złotówkę.
Gina Przestań... robisz tam zakupy?
Britney Eee, co Ty!
Gina A nie pracowałeś w Wesołej Limonce?
Britney I w ochronie centrum?
Gina Oraz w księgarni dla dzieci?
Wyatt Niestety, często go zwalniają.
Dzwoni telefon Britney.
Jonesy Tak, ale w tym miejscu pracuję już od trzech dni i jeszcze mnie nie zwolnili.
Britney Halo? Że co?! O rany, gdzie? (do Giny) Paula widziała dzisiaj Shawna z inną dziewczyną.
Gina Przepraszamy na chwilę. (dołącza do rozmowy) Powiedz, gdzie ich widziałaś?
Jonesy (wkurzony) Co to za pomysł tak mnie ośmieszać przed dziewczynami?
Wyatt W tym nie muszę Ci pomagać. Nie sądzisz, że jesteś zbyt opryskliwy?
Jonesy Stary. Panny lecą na facetów, którzy przewodzą w stadzie i nie zmieniło się to od czasów jaskiniowców.
Wyatt (nieprzekonany) Skoro tak mówisz...
Jonesy Ja to wiem. Zobaczysz, po dzisiejszym wieczorze nigdy więcej nie zwątpisz w rady Mistrza Jonesy'ego. Chodźmy po przekąski.
W sali kinowej lecą reklamy przed filmem. Wszyscy zajęli swoje miejsca.
Jonesy Jesteś pewna, że nie chcesz popcornu? Jest bardzo słony i polany tłustym sosem masłopodobnym. (pokazuje ociekający masłem popcorn)
Gina Nie, dzięki.
Britney To jest bardzo szkodliwe.
Jonesy Jak może być szkodliwe, skoro jest takie dobre? (niechlujnie je)
Wyatt Wiecie, że przed Jonesy'm byli już tacy, co uwielbiali popcorn? Starożytni Aztekowie i Inkowie zdobili nim swoje ceremonialne nakrycia głowy.
Jonesy To fascynujące, Profesorze Wyatt...
Gina Serio? Ubierali się w popcorn?
Britney To kompletnie dziwaczne. Skąd o tym wiesz?
Wyatt Nie pamiętam. Musiałem to gdzieś przeczytać. (Jonesy udaje ziewanie)
Gina Lubię facetów, którzy czytają.
Jonesy Ja też. To znaczy, to znaczy... też lubię czytać. Książki i różne takie... po prostu czytam wszystko, co ma słowa.
Film zaczyna się.
Spiker Prowincja Sakura w imperialnej Japonii. Okres wojny i wielkiego głodu. Czay samurajów. Ale ta opowieść jest o Mnichach z Klasztoru Zielonego Smoka!
Jonesy obejmuje Ginę i sygnalizuje Wyattowi, że powinien zrobić to samo. Wyatt go odpycha, Jonesy też. Kiedy Wyatt próbuje oglądać film, Jonesy szczypie go w ramię.
Wyatt Ałć! (Gina i Britney patrzą na niego) Cóż za wspaniały początek!
Widz Cii!
Zawstydzony Wyatt ogląda film.
Seans filmu trwa od jakiegoś czasu.
Jonesy Dlaczego w tym filmie nikt nic nie mówi?
Widz Cii!
Jonesy Kim jest ten gość?
Widz Cii!
Jonesy Kiedy tu wreszcie będą walczyć jacyś ninja?
Gina, Britney, Wyatt Cii!
Jonesy wkurza się. Otwiera usta, żeby coś powiedzieć.
Widz Cii!
Jonesy nic nie mówi.
Seans filmowy skończył się. Gina i Britney są o krok od rozpłakania się.
Gina Jakie smutne zakończenie. Ten film był tak niewiarygodnie...
Britney Wzruszający? Zgadzam się! Nie odebrałam nawet telefonu od Pauli, a dzwoniła trzy razy!
Wyatt Niesamowity film. A Ty co sądzisz, Jonesy?
Jonesy śpi na fotelu.
Jonesy wychodzi z sali kinowej i podchodzi do pozostałej trójki. Gina i Britney płaczą ze wzruszenia.
Jonesy Ale ten film był nudny! Chyba zażądam zwrotu pieniędzy za bilety.
Wyatt Przespałeś jego najlepszą część.
Jonesy A do tego był czarno-biały. Nie sądzisz, że to zdzierstwo?
Wyatt Chciano w ten sposób podkreślić bezbarwność życia chłopstwa w imperialnej Japonii.
Jonesy Ale za te pieniądze film powinien być w kolorze.
Britney Wiesz Wyatt? Naprawdę całkiem nieźle znasz się na filmach.
Wyatt Cóż... kiedyś byłem z dziewczyną, która uwielbiała chodzić do kina. Szczerze mówiąc, właśnie w kinie powiedziała mi, że nie chce już więcej ze mną chodzić.
Gina, Britney Aww... (przytulają go)
Gina Długo byliście razem?
Wyatt Tylko przez kilka dni, ale ciągle cierpię.
Jonesy (zaskoczony) Co?
Britney (odchodzi z Wyattem i Giną) Chcesz o tym pogadać?
Jonesy Hej, zaczekajcie!
Randka przenosi się do kawiarni "Zmiel Mnie".
Wyatt Wiecie, że w jakiś sposób utożsamiam się z głównym bohaterem? To znaczy, rozumiem jego samotność.
Britney Och, tak! To znaczy, ja jeszcze nigdy nie byłam samotna, ale chyba też go rozumiem.
Jonesy Hej, a widzieliście, jak te śmieszne Japońce wcinają tymi swoimi wykałaczkami?
Wyatt To się nazywa "pałeczki".
Gina Właśnie. Nigdy jeszcze nie jadłeś sushi?
Jonesy Surowej ryby? Hmm, niech pomyślę... nie.
Britney (trzęsie się) Zimno tutaj.
Wyatt Proszę, załóż moją kurtkę. (zakłada na jej ramiona)
Britney Dzięki!
Gina (trzęsie się)
Jonesy głośno siorbie napój i nie przychodzi mu do głowy, aby ogrzać Ginę.
Na stoliku przy "Cytrynie" stoi ogromny stos magazynów. Caitlin uczy Jude'a mowy ciała.
Caitlin Widzisz, kiedy robię tak to znaczy, że jestem otwarta na to co mówisz. (dotyka jego ręki) A kiedy lekko dotykam Twojej dłoni to znaczy, że mi się podobasz.
Jude Ale jak moja kobieca natura ma mi pomóc w zdobywaniu dziewczyn?
Caitlin Każda dziewczyna wyraża swoje myśli za pomocą języka ciała. Jeżeli będziesz się nim płynnie posługiwał, będziesz dokładnie myślał co myślą dziewczyny!
Jude Rany, super. Ucz mnie dalej.
Czwórka randkowiczów nadal omawia film.
Jonesy Najbardziej mi się podobało, jak ten mały dokopał dużemu i złamał mu łokieć. To było niezłe, zwisała mu cała ręka!
Britney (do Wyatta) Naprawdę świetnie się bawiłyśmy.
Gina Może spotkamy się także jutro? Chętnie bym posłuchała jeszcze czegoś...
Britney ...o tej książce, o której mówił Wyatt? Ja też!
Wyatt Jasne. Umawiamy się na kawę o trzeciej?
Britney Świetnie!
Jonesy Ja mogę wam coś opowiedzieć o hokeju. Jestem najlepszym strzelcem w drużynie.
Gina udaje ziewanie.
Britney To nudne. Do zobaczenia jutro, Wyatt!
Wyatt (macha) Pa, Britney! Gino!
Jonesy (wkurzony) Dzięki, stary.
Nikki i Jen czytają magazyny.
Nikki Ciekawe... ja chyba nie jestem dziewczyną, bo nic z tych rzeczy do mnie nie przemawia. "Musisz to mieć koniecznie tego lata"? Ha, bo co?
Jen Masz rację. Jeżeli ktokolwiek nauczy się czegoś sensownego z tych czasopism, wypiję szklankę soku cytrynowego i to duszkiem.
Caitlin Czy to jest zakład?
Jen Tak, to jest zakład.
Caitlin Więc zobaczycie, że to jest możliwe. Jude opanował właśnie kobiecą mowę ciała.
Jude Teraz jestem dwujęzyczny.
Caitlin (wręcza mu fantazyjnego drinka) To dla Ciebie, Jude. Ananasowo-cytrynowy koktajl dla superzdolnego ucznia.
Jude Ta-daa. Jesteś zbyt piękny, żeby Cię zjeść... ale chyba Cię zjem, bo jesteś moim przeznaczeniem.
Jude niesie napój z baru i porusza się ostrożnie, aby uniknąć rozlania napoju. Przychodzą Wyatt i Jonesy. Kłócą się, a Jude omija ich wymachiwanie rękami, aby nie strącili drinka.
Jonesy Stary, totalnie mnie ośmieszyłeś wobec tych dziewczyn!
Wyatt Wierz mi, nie musiałem Ci w tym pomagać.
Jonesy Przez Ciebie wyszedłem na idiotę.
Wyatt Ja traktowałem je jak ludzi, a nie jak minispódniczki. Radzę Ci spróbować.
Jonesy Tak, jasne. (naśladuje kpiąco Wyatta) Spójrzcie na mnie! Spójrzcie na mnie! Jestem Pan Wrażliwy! (normalnie) Wybacz, ale teraz muszę sobie wyciągnąć nóż z pleców.
Wyatt Nie mogę uwierzyć, że to powiedziałeś! Wracam do pracy. (odchodzi)
Jonesy podchodzi do stolika. Jude staje spokojnie z drinkiem.
Jude Rany, byli blisko. (dno kubka wypada i drink rozlewa się) Kurczę, ale szkoda. (poślizguje się) I co jeszcze?!
Jen (do Jonesy'ego) O co wy się pokłóciliście?
Jonesy Wyatt kompletnie mnie ośmieszył. Załatwiłem nam randkę z fajnymi dziewczynami, a on zaczął udawać wrażliwego inteligenta. Teraz one mają mnie za idiotę!
Nikki Może dlatego, że Ty po prostu nim jesteś?
Jonesy Dzięki, Nikki. Ale nie musiał tego robić w ten sposób.
Jen On niczego nie udawał. Wyatt naprawdę jest bardzo miłym facetem.
Caitlin (sprząta rozlanego drinka) Jasne, a dziewczyny lubią szczerość.
Jonesy To nieprawda! Dziewczyny lubią ostrych chłopaków. Facetów, którzy są nieznośni tak, jak ja. Spójrzcie na to. (podbiega do kobiety) Hej maleńka, wyglądasz na zmęczoną. Nie potrzebujesz aby trochę witaminy J? Mogę dać Ci zapas na całe życie.
Kobieta Spadaj, frajerze. (odchodzi)
Jude Już chwytam. Jej mowa ciała mówiła "Zejdź mi z oczu, idioto".
Caitlin Doskonale! Szóstka z plusem.
Jonesy (lamentując) To nie może być prawda! Co się tutaj wyprawia?!
Caitlin Masz wspaniałą osobowość, która potrzebuje tylko niewielkiej... korekty. Możemy ją przebudować, dobrze mówię?
Jude (pokazuje magazyny) Mamy tu świetną technologię.
Nikki Można spróbować.
Jen A co tam... gorzej już być nie może.
Caitlin Uczynimy Cię słodszym, grzeczniejszym i bardziej wrażliwym. Przygotuj się do wypicia soku cytrynowego, Jen!
Jen O to akurat jestem jakoś dziwnie spokojna.
Jonesy Dobra, niech będzie. Mogę to zrobić. Wyatt już nie będzie jedynym milutkim facetem w tym centrum.
Dziewczęta stoją za Jonesym. Stos czasopism wciąż leży na stole.
Caitlin Jonesy, każde przeobrażenie człowieka zaczyna się od wnętrza.
Jen (do Nikki) Żargon już opanował.
Nikki (do Jen) On nie ma żadnych szans.
Caitlin Ale ja wiem, jak to zrobić. Jaki jest największy wynalazek w historii rozwoju kobiety? Psychotesty z magazynów! (bierze gazetę i przewraca strony) "Znajdź sobie faceta", "Jak być lepszym narzeczonym?", "Wstrząśnij jego światem", "Czy jesteś samolubną świnią?"
Jonesy Ale to są zabawy dla dziewczyn. To w ogóle działa?
Caitlin Jasne! A niby skąd miałabym wiedzieć, że jestem niewolnikiem mody i największą zmorą butików? Odpowiedz teraz na wszystkie pytania, żebyśmy wiedziały na czym musimy się skupić.
Jonesy bierze długopis i zaczyna wypełniać testy.
Nikki (patrzy na wyniki) Uuu, gratuluję! Oficjalnie to Ty jesteś... raczej niemiłym facetem i dość żałosnym kochankiem. Twój wskaźnik egoizmu wynosi 10, a do tego brzydko pachniesz.
Jonesy To ostatnie dorzuciłaś od siebie.
Nikki (śmieje się) Zgadłeś.
Caitlin Jest znacznie gorzej, niż myślałam. Tu trzeba zastosować drastyczne metody. Któraś z nas będzie musiała zostać partnerką Jonesy'ego, żeby poćwiczył.
Jen O nie, nic z tego! To jest bardzo głupi pomysł.
Nikki Wolałabym patrzeć, jak zjada mi rękę.
Caitlin Och, przestańcie, no co? Ktoś musi być dziewczyną do testów.
Jude przychodzi z lodem w ręce i czasopismem. Dziewczyny patrzą na niego.
Jude (zasłania się gazetą) Czuję, że na mnie patrzycie... ale mam nadzieję, że jak tylko będę was ignorował, pójdziecie sobie.
Jude jest przebrany za dziewczynę.
Jude Bardzo zła strategia...
Jonesy To jest takie upokarzające.
Jude Ziom, ale ja mam na sobie spódniczkę.
Jen (powstrzymuje śmiech) Wybacz, tylko to udało mi się znaleźć.
Caitlin To będzie dla Ciebie dobre ćwiczenie, Jude. Sprawdzisz tu swoją kobiecą naturę. (do Jonesy'ego) Teraz przechodzimy do kolejnego etapu szkolenia. Judy jest Twoją dziewczyną. Masz być dla niej grzeczny, szarmancki i zaspokajać jej potrzeby.
Jude zalotnie porusza rzęsami.
Jonesy O nie, więcej tego nie rób!
Jude Próbuję tylko wczuć się w rolę.
Caitlin Zacznijmy może od komplementu. Dziewczyny uwielbiają czuć się dowartościowane.
Jonesy Żartujesz sobie?
Jude (udaje płacz)
Nikki O rany, doprowadziłeś ją do łez.
Jonesy Przestań, Jude.
Caitlin To jest Judy. I nie wolno tak odzywać się do dziewczyny.
Jude (falsetem) Tak.
Jonesy (wzdycha) Chyba znajdę sobie nowych przyjaciół...
Caitlin Spróbuj znowu.
Jonesy Wyglądasz dziś... naprawdę ślicznie... Judy. Czyżbyś... zmieniła coś w swojej fryzurze?
Jude (falsetem) Jak miło, że to zauważyłeś! Ziom.
Jude pochyla się nad Jonesy'm, który spada z krzesła.
Jonesy Czy teraz było lepiej?
Wyatt, Britney i Gina są w księgarni.
Wyatt To wspaniała książka, jeżeli tylko interesuje was problem reinkarnacji. Daje sporo do myślenia.
Britney Rany! Chciałam ją sobie kupić, ale nie mam teraz kasy.
Gina Ani ja.
Wyatt Więc może ja mógłbym wam ją kupić?
Britney Och dzięki, Wyatt! A przy okazji, mają tu książkę o Kabale, którą chciałabym mieć.
Gina Och, ja też.
Wyatt Och, jesteście Żydówkami?
Britney Nie, ale Madonna mówi, że to wspaniale robi dla duszy.
Gina Właśnie. O, i nosi do tego jeszcze taką wąską, czerwoną bransoletkę.
Britney Och, chodźcie! Poszukamy jej.
Jonesy zaczyna sprawdzać się jako szarmancki dżentelmen.
Jonesy Życzysz sobie jeszcze jedną frytkę, skarbie?
Jude (falsetem) Ależ skąd, Jonesy. Jestem pełna.
Jonesy Upuściłaś serwetkę. (podaje)
Jude (falsetem) Och, najdroższy! Dzięki. (głośno beka)
Jonesy Jak miło!
Nikki (zdumiona) A myślałam, że to się nie uda...
Jen Cóż za opanowanie!
Caitlin Teraz jesteś gotowy na ostateczny test. Zdobądź numer telefonu jakiejś dziewczyny przy pomocy swojej nowej osobowości. A oto rekwizyty. (podaje mu tomik poezji i płytę CD)
Jonesy Poezję i Alanis Morissette? Przecież to jest dla dziewczyn. (po chwili zastanowienia) No jasne...
Caitlin Szybka powtórka. Stajesz z dziewczyną przed zamkniętymi drzwiami. Co najpierw robisz?
Jonesy Otwieram dziewczynie drzwi.
Caitlin Idziesz z dziewczyną do kina, więc jaki wybierasz film?
Jonesy Głupi, ale z przystojnym aktorem.
Caitlin Dziewczyna pyta, czy nie wygląda grubo. Ty mówisz...?
Jonesy Ty? Skąd...
Nikki O rany. Wygląda na to, że zdał.
Caitlin Widzisz tę dziewczynę? Wykorzystując swoją nową wiedzę, zdobądź do niej numer.
Jonesy Nie ma sprawy. (podchodzi do rudowłosej dziewczyny)
Caitlin I co? Uda mu się?
Nikki Nie sądzę.
Jen Czekajcie, Jonesy już wraca.
Jonesy (wraca) Zdobyłem jej numerek.
Jen Szybki jesteś.
Caitlin (podaje Jen szklankę soku) Szklaneczka czystego soku z cytryny. Do dna, siostrzyczko! Mówiłam, że to zadziała.
Jonesy Możecie być dumne. Powiedziałem "Czytam właśnie ten piękny tomik poezji i pomyślałem, że muszę Ci o tym powiedzieć, bo... Ty sama jesteś jak poemat." (dziewczyna podchodzi do niego) A ona kompletnie to łyknęła!
Obrażona dziewczyna kopie go w nogę, po czym odchodzi.
Jonesy Ał!
Jen (oddaje kubek) Wiesz, Caitlin? Myślę, że mogę z tym jeszcze trochę poczekać.
Jonesy No dobra, przegrałem. Ale teraz wybaczcie mi, bo wyruszam pokonać Wyatta jego własną bronią. (odchodzi)
Caitlin Jeżeli mu się uda, to wszystko będzie z mojej winy, prawda?
Wyatt, Gina i Britney są w kawiarni.
Gina Dzięki za kolejną kawę, Wyatt.
Britney Tak. Jesteś miłym facetem.
Jonesy (podchodzi) Przepraszam, czy mogę się dosiąść?
Wyatt Jonesy?
Jonesy (siada) Dzięki. Wracam właśnie z odczytu poezji w naszej miłej księgarni. Bardzo inspirujący. (Wyatt krztusi się kawą)
Britney Jonesy! Nie wiedziałam, że interesujesz się poezją.
Jonesy Och tak, ale teraz chciałbym was lepiej poznać, moje panie. Gina, w tym kolorze bardzo Ci do twarzy. Pięknie podkreśla Twoje oczy.
Gina Rany! Dzięki, Jonesy. Britney, idziesz ze mną?
Britney Odświeżyć się? No jasne!
Jonesy i Wyatt pomagają dziewczynom wstać od stołu i patrzą, jak wychodzą. Wyatt podchodzi do Jonesy'ego.
Wyatt Co Ty wyprawiasz, chłopie?
Jonesy Myślałeś, że masz na nie monopol? Ale teraz ja wkraczam do gry i mam już opanowane, jak je bajerować. Za chwilę te maleństwa będą mi jadły z ręki.
Wyatt To nie są żadne zawody, Jonesy.
Jonesy Właśnie że są, mój przyjacielu. I zapamiętaj sobie, kiedy zostaniesz z ręką w nocniku – że to Ty wszystko zacząłeś.
Dziewczyny wracają.
Britney (do Giny) Przestań!
Jonesy Moje panie. Może przejdziemy się gdzieś i spacerując, poznamy się nieco bliżej?
Gina Super.
Britney Jasne!
Gina Och, ale musimy jeszcze zrobić drobne zakupy, jeśli nie macie nic przeciwko.
Wyatt Ależ skąd.
Jonesy Pozwólcie chociaż, że zapłacę za kawę.
Wyatt Już to zrobiłem.
Jonesy Spryciarz. (złowrogo patrzy na Wyatta) Zaraz, a kto lubi głaskać małe szczeniaczki?
Gina, Britney Ja!
Jonesy i Wyatt chodzą obładowani ubraniami w "Khaki Bazar".
Gina Te spodnie są teraz strasznie modne.
Britney A ja muszę przymierzyć te słodkie koszulki! Nie nudzicie się, prawda?
Wyatt Ależ skąd.
Jonesy Róbcie zakupy, dziewczynki, jak długo chcecie.
Gina Możesz potrzymać mi torebkę?
Gina wiesza torebkę na palcu Jonesy'ego i wychodzi przymierzyć ubrania. Nikki pojawia się za nim.
Nikki Cześć, Casanovo, ładna torebka. Jak Ci wychodzi strategia miłego faceta?
Jonesy Mam tylko nadzieję, że na koniec dnia czeka mnie gorący pocałunek i to najlepiej z języczkiem.
Wyatt Ciebie przynajmniej nie obsikał żaden szczeniak.
W knajpie "El Sporto" cała czwórka wybrała stolik i zamawia jedzenie.
Jonesy Na początek poprosimy cztery cappuccino.
Gina Jesteś taki hojny, Jonesy!
Britney I taki miły!
Jonesy (szeptem do Wyatta) A do tego ciągle wygrywam.
Wyatt (szeptem) Ale nie myśl, że to koniec. (daje pluszowego pieska) To dla Ciebie.
Britney Och, jest taki śliczny! Dzięki!
Wyatt Mały drobiazg, żebyś o mnie nie zapomniała.
Jonesy Amator... (do Giny) Gino. Chciałbym, abyśmy przenieśli nasz związek na nieco wyższy poziom. No wiesz, chciałbym być– (przełyka ślinę) –Twoim chłopakiem.
Gina Chłopakiem? Jonesy, chyba źle odczytałeś to co do Ciebie czuję.
Britney Lubimy was jako znajomych.
Jonesy, Wyatt Znajomych?
Gina Tak. Myślałam, że to wiecie.
Britney A ja myślałam, że jesteście gejami.
Jonesy Gejami? Jakimi gejami? Chwileczkę, powiedziałaś, że jestem miłym facetem.
Gina I to właśnie jest problem. Jesteście za mili. My wolimy mrocznych facetów ze złym charakterem.
Britney Kogoś, kogo możemy zmienić.
Jonesy (zawiedziony) A ja jak idiota nosiłem za wami torebki...
Britney Wybacz.
Gina pije swojego drinka.
Wyatt Możemy was na chwilę przeprosić?
Jonesy i Wyatt wstają od stołu i idą w inną część restauracji.
Jonesy Wszystko się pochrzaniło. Myślą, że jesteśmy gejami, a ja przecież nie jestem gejem.
Wyatt Wydałem na nie kupę kasy, wykorzystały mnie!
Jonesy Przez tę durną randkę nie poszedłem do mojej nowej pracy. Za mili, tak? (myśli, a po chwili uśmiecha się) Jaka szkoda, że nie mają pieniędzy.
Wyatt (śmiejąc się) Straszny pech.
Obaj wychodzą z restauracji.
Dziewczyny i Jude czytają czasopisma dla dziewcząt. Jude wciąż jest przebrany za dziewczynę. Przychodzą rozbawieni Jonesy i Wyatt.
Wyatt Widziałeś, jakie miały miny?
Jonesy To było niesamowite!
Wyatt (zauważa Jude'a) A to co?
Jonesy Nie pytaj.
Caitlin No i jak poszło?
Jonesy Powiem krótko, już nigdy więcej nie będę miłym facetem. Masz może więcej tych czasopism?
Caitlin Chcesz rozwiązać kolejny test?
Jonesy Nic z tego. Te testy są do kitu, ale w środku są fajne babki.
Jude Modelki... uwielbiam je oglądać!
Jonesy Ziom!
Jude Ziom!
Przybijają piątkę. Caitlin zabiera Jude'owi magazyn.
Jude Co?
Caitlin Twoja kobieca natura by tak nie powiedziała!
Jude Tak, ale chyba mimo wszystko, jednak wolę swoją męską naturę. Ta peruka mnie uwiera, a spódniczka wrzyna mi się w tyłek.
Caitlin Świetnie, żyj w ignorancji.
Jen Wygląda na to, że dzisiaj nie będę piła soku z cytryny. Tak!
Nikki A gdzie wasze koleżanki?
Wyatt Och, zdaje się, że przez jakiś czas będą mocno zajęte.
Gina i Britney zmywają górę naczyń w kuchni, aby spłacić rachunek.
Kelner Pospieszcie się, skończyły nam się widelce.
Jonesy i Wyatt śmieją się, przypominając sobie, jak oszukali koleżanki.
Nikki Super. Widzę, że jednak niewiele wyniosłeś z naszych lekcji.
Jonesy (poważnie) Wiesz, ale czegoś się nauczyłem. Powinienem częściej naśladować Wyatta, a Wyatt powinien częściej naśladować mnie. A może wtedy nasz mały świat byłby jednak trochę lepszy?
Jonesy zatrzymuje mowę i nastaje poważna atmosfera. Nie mogąc się powstrzymać wybucha śmiechem.
Wyatt Ale mowa! (śmieje się)
Szef pizzerii (przychodzi) Tutaj jesteś. Nie stawiłeś się na swojej zmianie. Zwalniam Cię!
Jonesy i Wyatt wpatrują się w niego w szoku. Jonesy wydaje się jednak tym nie przejmować, gdyż wkrótce znów się śmieje z Wyattem.
Caitlin Ależ oni są niedojrzali.
Nikki To mi niespodzianka.
Jen Ach, faceci...
Advertisement