Cartoon Network Wiki
Advertisement
Cartoon Network Wiki
Scenariusz odcinka


Dexter czyta magazyn telewizyjny "Dziewczęcy geniusz".
Dexter Aż się wierzyć nie chce, że telewizja pokazuje takie badziewie. (przewraca strony) Bzdety, bzdety, same bzdety. "Kiedy nauka się myli"... raczej wątpię, zaraz sprawdźmy.
Dexter nagle wzdycha i biegnie do ojca z gazetą. Ojciec śpi.
Dexter Tato, tato, tato, tato, patrz na to, rzuć na to okiem! Ej, tato! (ojciec nie reaguje) EJ TATO!!!
Ojciec Dextera i Dee Dee (budzi się) Co się dzieje?! Co?! (Dexter pokazuje mu plakat horroru) "Zaraza w środku", dziś o północy...
Dexter Och, wypowiedz się, tatku. Będę mógł to obejrzeć? Proszę!
Ojciec (zastanawia się) Bardzo mi przykro, Dexterku, ale taki film to... dla chłopca w Twoim wieku to może się okazać zbyt dużym szokiem. (głaszcze go po głowie) Dorośniesz synku, to pogadamy.
Ojciec zasypia. Wkurzony Dexter wraca do pokoju i trzaska drzwiami. Leży na łóżku i oddaje się rozmyślaniom.
Dexter Och, ojcowie to zgredy. Jak się zawezmą, to życie uprzykrzą normalnie do bólu. Przez humory tatulka nigdy nie mogę robić nic, co mi frajdę sprawia, nigdy! (gasi lampę) Ja mu pokażę... Kiedy reszta kochanych domowników będzie pogrążona w śnie słodkim do mdłości – ja, Dexter, chodząca przebiegłość, obejrzę w spokoju "Zarazę w środku"...
Rozlega się grzmot. Dexter zaczyna śmiać się diabolicznie. Tymczasem, mama i tata są w kuchni. Mama zmywa naczynia.
Ojciec (zamyślony) Och, może byłem zbyt surowy dla Dextera? Może powinienem mu pozwolić obejrzeć ten głupi horror? A nawet obejrzeć go razem z nim?
Mama Dextera i Dee Dee O, nie wydaje mi się, rybko. Wiesz, jak działają na Ciebie filmy grozy?
Ojciec Emm, kotku...
Mama (z agresją w głosie) Nie będziemy oglądać horrorów! Koniec dyskusji.
Ojciec (smutny) Tak, cóż...
Ponura noc. Dexter wychodzi ze swojego pokoju, cichutko się śmiejąc. Zakrada się do salonu, sięga po pilota i włącza telewizor. Ma ze sobą popcorn i napój.
Spiker Za chwilę powalimy was dawką śmiertelnie przerażającej makabry. Kanał Grozy przedstawia: "Zarazę w środku"...
Dexter (z entuzjazmem) Dawajcie!
Dexter ogląda film. W trakcie seansu je popcorn, a w pewnym jego momencie wpatruje się w drastyczną scenę.
Sue O nie, popatrz Bob, za Tobą! To zaraza! Bob! Niee...!
Bob Sue, przestań panikować! Aaa, to mnie je! To mnie je, aaa!
Ojciec obudził się i stoi przed pokojem Dextera. Ma zamiar iść do kuchni.
Ojciec Kurczę, rany julek, ale mnie ssie w żołądalu...
Schodzi na dół. Orientuje się, że w salonie jest włączony telewizor, toteż zagląda do salonu. Widzi Dextera oglądającego horror.
Bob Aaa, już po mnie! Ratunku! Moje wnętrzności! Och, to mnie zżera od środka!
Ojciec (zaciekawiony) Niech mnie... ej, to przecież ten stary, durny horror.
Sue Strzeżcie się, mieszkańcy miasta. Ta zaraza to bies wcielony! Jej apetyt na ludzkie mięso jest niezaspokojone! (Ojciec ogląda wraz z Dexterem zza kanapy) Nie, patrzcie tam, tuż za wami, to zaraza!
Ojciec zaczyna jeść hot-doga, a Dexter popcorn. Oboje wpatrują się z przejęciem w drastyczne sceny.
Mężczyzna Pożera wszystkich bez wyjątku. Ratuj się, kto żywy! To koniec... wszyscy skonsumowani. Wszyscy, oprócz... o nie. Zaraza jest we mnie! Zaraza jest we mnie!!!
Spiker I tak kończy się nasz–
Dexter wyłącza telewizor, wyraźnie przejęty horrorem. Wraca do pokoju.
Dexter (nerwowo) To wcale nie było takie straszne...
Ojciec (wyskakuje zza rogu; udaje potwora) Uważaj, Dexter! Jestem zaraza i pożrę Cię w całości! (Dexter mdleje) Nabrałem Cię, Dexter!
Ojciec orientuje się, że Dexter jest nieprzytomny. Chłopcu zaczyna lecieć piana z ust.
Ojciec De... Dexter? (spanikowany) Ej, co jest synu? To były żarty... Dexter...! Ej, ocknij się, synu! (przytula go) Przemów, bąbelku! Ocknij się dla swojego tatulka...
Dexter budzi się i oblewa go zimny pot.
Ojciec A mówiłem Ci, że ten film może Tobą wstrząsnąć?
Dexter Jeśli chcesz wiedzieć tatulku, to ten żałosny film ani ciutek mnie nie przestraszył. Ani Twoje wygłupy, też nie zrobiły na mnie wrażenia. A teraz chcę wrócić do łóżka w stanie nienaruszonej równowagi psychicznej. Dziękuję.
Ojciec A w porządku, spuść parę, syneczku.
Ojciec stawia Dextera na podłodze. Nagle oboje słyszą hałas. Wzrok kierują na drzwi od piwnicy.
Ojciec, Dexter Piwnica!
Zegar głośno wybija trzecią w nocy. Oboje patrzą się na drzwi piwnicy, zza których słychać złowrogie dźwięki.
Dexter (wystraszony) Wiesz co, tatulku, może lepiej chodźmy się położyć, co?
Ojciec Co Ty, Dex?! Masz życiową szansę poczuć się jak prawdziwy mężczyzna! (podnosi go) Więc gazu!
Ojciec i Dexter wchodzą do piwnicy pełnej pajęczyn.
Ojciec I co widzisz?
Dexter (przerażony) N-nic nie widzę, ciemność widzę, nic poza tym...!
Ojciec (szeptem) Trzeba zejść na dół i zapalić światło, synu.
Widok na przełącznik światła, po którym chodzi pająk. Oboje schodzą po schodach bardzo powoli.
Ojciec Dobra Dexter, zapalamy na trzy. Raz... dwa... trzy!
Ojciec włącza światło, ale pęka żarówka. Rozlegają się grzmoty, które oświetlają "potwora" będącego ogromną głową łosia na ścianę. Oboje krzyczą ze strachu. Widząc straszne "rogi", ojciec z synem uciekają na górę. Dexter chowa się za nogawką ojca.
Ojciec Potwór uziemiony.
Dexter (słysząc coś) Nie, ja ciągle coś słyszę.
Z brzucha ojca wybrzmiewają groźne "warknięcia". Ojciec udaje, że zaatakowała go Zaraza z horroru i pada na kolana.
Ojciec O słodki wuju Józefie, to jest we mnie! Zaraza jest we mnie! Uciekaj Dexter, ratuj swoje...
Rozlega się głośne beknięcie na pół osiedla.
Dexter Tato...
Ojciec To smakowita przystaweczka do męskiej przygody, synu.
Nagle oboje słyszą, jak ktoś próbuje otworzyć drzwi. Ojciec otwiera je. Wyobraźnia Dextera i jego ojca ukazuje kreaturę podobną do kostuchy. Oboje zaczynają krzyczeć na jej widok. Gdy błyskawice znikają, przed drzwiami ukazuje się starszy, nieco zdeformowany mężczyzna. Śmieje się.
Starzec (kaszle) Och, okropnie przepraszam. Myślałem, że to mój dom... dobranoc.
Dexter i ojciec są wystraszeni do tego stopnia, że mdleją. Gdy rozlega się kolejny hałas, oboje budzą się.
Ojciec, Dexter Składzik!
Nocny ogród wygląda bardzo mrocznie. Z drzew wylatują kruki, mgła unosi się nad podwórkiem. Konary i drzewa wyglądają złowrogo. Ojciec i Dexter powoli idą przez ogród.
Dexter Rany, tato, ale zapuściłeś to podwórko...
Oboje stają przed tajemniczym składzikiem. Ojciec z trwogą otwiera drzwi. Na miejscu widzą złowrogo wyglądające siekiery i piły. Dodatkowo, topór spada tuż przed ich oczami i oboje uciekają do domu. Gdy słyszą kruka za drzwiami i dźwięk zegara, ze strachem wypatrują zagrożenia z każdej strony. Dexter wpada w pajęczynę z pająkami, a ojciec w kosz wypełniony kośćmi. Syn i ojciec w panice biegają po całym domu – do momentu, aż nie wpadają na siebie i mdleją.
Nadchodzi ranek. Mama i Dee Dee podchodzą do Dextera i taty – niereagujących na nic i przytulonych do siebie.
Mama Patrz, kogo my tu mamy, Dee Dee. (prześmiewczo) Chcecie śniadanko, chłopcy? A może, jeej, zaatakowała was... ta zaraza?
Matka i córka śmieją się. Po chwili, Dexterowi i ojcu pękają okulary i przewracają się na podłogę.
Koniec.
Advertisement