| Ten artykuł potrzebuj więcej linków do innych artykułów, aby był zintegrowany w pełni z resztą encyklopedii. Pomóż wzbogacić ten artykuł poprzez dodanie linków do zawartości powiązanej z treścią tego artykułu. ~kwiecień 2018 |
Scenariusz odcinka
| Odcinek rozpoczyna się obrazem panoramy miasta. | |
| Narrator | Miasto Townsville. (widok na czubek wulkanu Mojo Jojo, potem na odpalenie lontu w armacie i w końcu wybuch) - gdzie Mojo Jojo ma wystrzałową wyprzedaż! (widok na porozstawione po całej ziemi urządzenia) |
|---|---|
| Mojo Jojo | Gorąco wita was Mojo Jojo i oferuje tanią wyprzedaż, w której wszystko jest tanie i na wyprzedaż, bo wyprzedaż jest tania i ma być wszystko wyprzedane. |
| Harry Pitt | (bierze rzecz na wzór długopisu) Wszystko? |
| Mojo Jojo | (podchodzi i łapie Harry'ego za koszulkę) Wszystko! |
| Harry Pitt | I to też? (podnosi majtki) |
| Mojo Jojo | (czerwieni się) To nie... (pospiesznie zabiera majtki i chowa je za pelerynę) Moja oferta jest ważna tylko dzisiaj i już nigdy, nigdy więcej. |
| Starsza kobieta | (pochodzi) Hej tam, Kochaneczku... |
| Mojo Jojo | Kochaneczku? Ja się nazy... |
| Starsza kobieta | (wyciąga zza pleców rzecz na kształt suszarki) Podobno chcesz za tę suszarkę 350.000$. Dam dolar dwadzieścia. (zaczepia go laską) |
| Mojo Jojo | To jest Wielozadaniowy Niewykrywalny Dezintegrator Protonowy – model specjalny. Dzięki niemu zamieni Pani Mount Everest w kupkę piachu, której wielkość będzie zdecydowanie mniejsza od obecnej wielkości Mount Everestu. |
| Starsza kobieta | Hmm... Czy ja wiem...? |
| Mojo Jojo | Proszę to dać. (zabiera jej Dezintegrator) Zaraz Pani zademonstruję. (celuje w pobliską górkę) Należy wycelować w górę, którą chce się zlikwidować... (strzela; góra zmienia się w gruz) ...i góra zostaje wyeliminowana. Mimo wady wzroku powinna pani dostrzec wartość tego urządzenia. |
| Starsza kobieta | (zastanawia się) Może dolar pięćdziesiąt? |
| Mojo Jojo | (wścieka się i wciska w ręce kobiety urządzenie) Bierz! |
| Starsza kobieta | (odchodzi) Święta Panienko, mam nową suszarkę! (po chwili kobieta włącza urządzenie, laser wystrzeliwuje, a rozbite okulary kobiety lądują na ziemi) |
| Mojo Jojo | Mówiłem, że to bombowa okazja. |
| Scena przenosi się na Atomówki (Bójkę i Brawurkę), które przeglądają sprzedawane rzeczy. Brawurka trzyma miniaturowy laser. | |
| Bójka | Mojo pozbywa się swoich rzeczy...? |
| Brawurka | Niektóre z nich są niebezpieczne. (przypadkowo włącza laser, spalając tym samym lewą stronę kokardy Bójki, ta patrzy się na nią wrogo) |
| Bójka | O, widzę... oby nie trafiły w niepowołane ręce. Mogą chcieć je kupić osoby o nieczystych zamiarach. |
| Widok na kilkoro ludzi oglądających rzeczy, następnie na Bandę Gangreniaków, tym na Asa, który trzyma biały kubek. | |
| As | No nie, ten facet wystawia tu same śmieci... Taki super-hiper-mega zbrodniarz jak Mojo powinien mieć coś, co by się... no wiecie... (wyrzuca kubek) ...no przydało! (podchodzi do ściany metalowego dużego urządzenia i opiera się o nią) Łapiecie, o co mi chodzi? O taki ten... no... takie coś, co jest duże i do całkowitej i totalnej destrukcji. Czaicie? (Gruby, Mały Arturo, Wężyk i Billy patrzą się tępo w górę) Koledzy? Yyy, halo? (odwraca się i obserwuje maszynę z laserem monstrualnych rozmiarów) I o tym właśnie była ta gadka! |
| Bójka | Gangreniaki! Mogłyśmy się Was tu spodziewać! Odsuńcie się od tego Destruktora! |
| As | Zwijaj paski, Mała, już Cię nie ma! Kupujemy to Destrukto-Cacuszko! I dzięki niemu będziemy nieprzezwyciężalni. Czaisz klimat, Wieśka? |
| Bójka | (odwraca się) Bajko, ile mamy zaskórniaków? |
| Przybliżenie na rękę Bajki, która trzyma 1 cent, spinacz, hacel do gry w Hacele, Biedronkę i zużyty kawałek waty. | |
| Bajka | Aaa... jednego centa, spinacz, krzyżyk, wacik i... Ooo, śliczną Bożą Kropeczkę! |
| Bójka | I to już wszystko...? (Bajka wyrzuca z ręki wszystko oprócz Biedronki, która odlatuje) |
| As | Panowie, wyciągać forsiaki. |
| Banda pokazuje w rękach to, co ma. | |
| Wężyk | Mam sztuczne rzygi. |
| Mały Arturo | Ja mam kępkę włosów. |
| Billy | A ja kamulce. |
| Gruby | (pluje, w ręce trzyma kawałek kurzu) |
| Bójka | (podlatuje do metki, na której widnieje cena: 100$) Sto dolarów? Zdzierstwo! |
| As | U Was też cieniutko z kasiorą? |
| Brawurka | (podlatuje przed Asem) Zobaczycie, zarobimy tą stówę i nie dostaniecie Destruktora w swoje łapska! |
| As | Ach, tak? My zarobimy ją pierwsi! |
| Bójka | Okaże się. Chodźmy siostry, nie traćmy czasu. |
| Atomówki odlatują. | |
| Billy | Eee, Szefie, ale pracować to nie będziemy, nie? |
| As | Co Ty, odbiło Ci? My uznajemy metody "Gangreniackie"... czyli "nielegal"! |
| Ulica pełna przejeżdżających samochodów. Babcia usiłuje wejść na pas ruchu, jednak Atomówki przylatują z pomocą – biorą ją na ręce, przelatują nad samochodami i lądują po drugiej stronie. Następnie Babcia z wdzięcznością klepie Bajkę po głowie, wyciąga z portmonetki monetę, którą wręcza blondynce. Siostry odlatują i macha im na pożegnanie, ale tą chwilę przerywają As z Billym, z czego ten drugi łapię Babcię za włosy, wyrzuca z niej pieniądze, a następnie odrzuca. | |
| Atomówki stoją pod jednym z domów przedmieści Townsville przyodziane w czapki i pasy harcerskie. Bójka przyciąga za sobą wózek z ciastkami; Bajka puka do drzwi, otwiera jej mężczyzna. | |
| Mężczyzna | O... latająca harcerka... |
| Bajka | (trzyma w rękach paczkę czekoladek "Jumbo Mintz") Dzień dobry. Sprzedajemy cukierki, żeby zarobić sto dolarów na kupienie Destruktora, który małpa oferuje na wyprzedaży, żeby nie dostał się w ręce złych Gangreniaków. |
| Mężczyzna | Aha... tak, to szczytny cel. Wezmę pudełko. (zabiera od Bajki pudełko, a wręcza jej banknot i zamyka drzwi) |
| Bójka | Och, to łatwe. Stówkę zarobimy raz-dwa! |
| Trzy dziewczynki również przyodziane w strój harcerek i niosące pudełka czekoladek napotykają się na Bandę Gangreniaków. | |
| Dziewczynka | (do Asa) Proszę Pana, może zainteresują Pana nasze czekoladki? |
| As | Wiecie, to zależy - ile nam dacie za nie forsencji. |
| Dziewczynka | Sprzedajemy, to znaczy płaci... Pan! |
| As | (udając, że nie wie, o co chodzi) Serio? Nie ściemniacie? |
| Gangreniaki dokonali rabunku na dziewczynki – As ciągnie dziewczynkę za włosy, podczas gdy jej koleżanki uciekają z krzykiem. Na chodniku leżą porozrzucane pudełka czekoladek; Billy je jedno pudełko z zestawu. | |
| As | Łatwizna. Widzę, że szybko zarobimy tę kaskę! |
| Park. Duże powiększenie na tablicę z napisem "Pierwszy Doroczny Wyścig Pupilków". Na linii startowej stoją – Bajka z króliczkiem, nastolatek z groźnie wyglądającym psem, Elmer Sglue z myszką, dziewczynka z rudym kotem i młody chłopiec z akwarium, ze złotą rybką w środku. | |
| Bajka | (głaskając króliczka) Kochany króliczku, musisz wygrać dla mamusi bardzo dużo pieniążków! |
| Na znak gotowości właściciele wypuszczają pupile z rąk. Sędzia podnosi pistolet sportowy, strzela, ale następują komplikacje – wszystkie pupile oprócz złotej rybki zaczynają przysłowiowo "drzeć koty". Żeby skorzystać z okazji, złota rybka wyskakuje z akwarium i głośnymi plaskami "biegnie" do mety. Sędzia na znak zwycięstwa macha flagą i wręcza chłopcu (który moment wcześniej otrzymał złoty puchar z mnóstwem banknotów) wyjątkowo zmęczoną rybkę. Gdy chce wpuścić ją z powrotem do akwarium, As blokuje nogą otwór. | |
| As | Dawaj mamonę albo Twoja rybka nie będzie miała... głosu. |
| Zastanawiając się przez chwilę, ze smutkiem daje puchar Asowi. Zadowolony nastolatek (darując życie rybce) odchodzi z pucharem. Chłopiec wpuszcza rybkę do akwarium. | |
| Widok na Dom Profesora Atomusa i Atomówek. Pokój dziewczynek. Niepewna Brawurka stoi obok zawstydzonej Bajki. | |
| Bójka | Pięknie, po prostu pięknie! Przez czyjś "genialny" pomysł, przegrałyśmy połowę tego, co zarobiłyśmy! |
| Bajka | Przepraszam, chciałam dobrze... (odzyskując nastrój) Mało brakowało, co? (Brawurka zaczyna patrzeć się na nią wrednie) Wstydzę się, bardzo się wstydzę, hazard jest zły. |
| Bójka | Dobrze... Co mamy zrobić, żeby zdobyć pieniądze na Destruktor? Myśleć, myśleć! |
| Bajka zabawia się Ośkiem. Po chwili nad jej głową "zaświeciła" żarówka – ma nowy pomysł. | |
| Bójka | Ty nie, Bajko. |
| "Żarówka" znika – wraz z radosnym nastrojem Bajki. | |
| Brawurka | Poprosimy Profesora – może on nam da. |
| Bójka | Znakomity pomysł. Lecimy! |
| Atomówki wylatują z pokoju. Lecą do pokoju Profesora Atomusa. | |
| Bójka | Profesorze, pomóż nam! |
| Bajka | (podlatuje ku niemu) Potrzebujemy stu dolarów na Destruktor, żeby Gangreniaki go nie kupiły i nie zniszczyły miasta! |
| Profesor Atomus | (odmawiając) Jeśli potrzebujecie pieniędzy, musicie je zarobić. Mam tu małą listę prac domowych do wykonania... |
| Profesor rozwija listę, która okazuje się być bardzo długa. Atomówki lamentują. | |
| Centrum Townsville. Banda Gangreniaków idzie chodnikiem. | |
| As | Ale kwas, ciągle mamy w plecy. Żeby była gdzieś... yyy... taka miejscówka, gdzie mają dużą forsę. I żeby to było nie za daleko. Łapiecie wczówkę? (Gruby, Mały Arturo, Wężyk i Billy ponownie patrzą się w górę tak, jak to robili na wyprzedaży u Mojo. Stoją naprzeciwko banku) Chłopaki? Chłopaki!? (odwraca się i w myślach obmyśla zły pomysł) |
| W swoim pokoju, Profesor wykłada na zabrudzonej rączce Bójki bankoty. Atomówki unoszą się w powietrzu zmęczone i zabrudzone. | |
| Profesor Atomus | Dziewięćdziesiąt osiem, dziewięćdziesiąt dziewięć, sto. Świetnie, zarobiłyście sto dolarów i bardzo mi pomogłyście. Teraz wreszcie sobie odpocznę przy dobrej książce. (wyciąga czasopismo pt. "Mądralińska. Pismo dla dziewcząt" i łapczywie je czyta) |
| Bójka | Dalej siostry, już nas stać na Destruktor! |
| Atomówki odlatują z powrotem pod Wulkan Mojo Jojo. | |
| Narrator | Szybciej, żebyście zdążyły przed Gangreniakami! |
| Nagle się zatrzymują i patrzą w dół. Gangreniaki stoją już przed Mojo Jojo i dają mu pieniądze. | |
| Bójka | Popatrzcie! |
| Narrator | A jednak się spóźniłyście. |
| As | Proszę, proszę, proszę... Atomóweczki. Właśnie kupujemy Destruktor i dobiliśmy targu! (Bójka, Bajka i Brawurka unoszą się wściekłe nad Asem. Ten wykłada banknoty na rękę Mojo) Dziewięćdziesiąt, dziewięćdziesiąt jeden... |
| Billy przystawia do głowy Asa pluszowego misia. | |
| Billy | Heej, Szefie, miś się chce przywitać. Dzień doobry! (uderza misiem w głowę Asa) |
| As | E, nie widzisz, że liczę kasę, głąbie? Ludzie... na czym skończyłem? |
| Mojo Jojo | Po dziewięćdziesięciu następuje dziewięćdziesiąt jeden. |
| As | Aaa, tak, jasne... (wykłada) Dziewięćdziesiąt jeden, dziewięćdziesiąt dwa, dziewięćdziesiąt trzy, dziewięćdziesiąt cztery, dziewięćdziesiąt pięć... (kończą mu się banknoty) Dziewięćdziesiąt pięć?! |
| Mojo Jojo | Tak, po liczbie dziewięćdziesiąt pięć następuje dziewięćdziesiąt sześć, dziewięćdziesiąt siedem i tak po kolei, aż dojdziesz do liczby sto. Nie możemy zawrzeć transakcji, ponieważ nie osiągnęliśmy uzgodnionej sumy stu dolarów. (wyrzuca w Asa banknoty) Umowa zostaje zerwana! (odchodzi) |
| As | O włos... byliśmy... o włos. Pomyliłem się...? |
| Billy | (przybliżając mu misia do twarzy, w celu poprawienia mu humoru) Jestem wesoły miś, nie martw się, Asiku! |
| As | Przestań, Billy, nie ma na... (zauważa misia i bierze go w rękę) A Ty skąd go masz? |
| Billy | Ayym... kupiłem go sobie tutaj, kosztował pięć dolców. |
| As | PIĘĆ DOLARÓW?! Przez Twojego misia nie mogliśmy kupić Destruktora! |
| Atomówki podlatują do Mojo. | |
| Bójka | Skoro Gangreniakom zabrakło pieniędzy, My kupimy ten Destruktor. |
| Mojo Jojo | Spóźniłyście się. Już jest sprzedany. |
| Banda Gangreniaków | Że co?! |
| Atomówki | Co?! |
| Bójka | Kto go kupił? |
| Mojo Jojo | Ten gość. (wskazuje palcem na Burmistrza Townsville) |
| Burmistrz | Cześć dziewczynki! Widzicie, jaką sobie fundnąłem maszynkę do lodów? |
| Bójka | Burmistrzu, to nie jest maszynka do lodów! To Destruktor! |
| Burmistrz | Daj spokój, jaki znowu Destruktor? Patrz, udowodnię Ci. |
| Wciska czerwony guzik, maszyna włącza się i kieruje swój promień na Burmistrza, który trzyma w ręku wafelek. | |
| Bajka | (wzdycha z przerażenia) |
| Brawurka | Nie! |
| Bójka | Uciekaj! |
| Czerwony promień wystrzeliwuje na Burmistrza. Gdy gaśnie, można zauważyć, że Burmistrzowi nic się nie stało. Różowy rożek pojawia się za to na wafelku. | |
| Burmistrz | Widzicie? Mówiłem, że to maszynka do lodów. (zaczyna lizać rożek) Pycha! |
| Brawurka | No i kto by pomyślał? Coś takiego... |
| Bajka | I co teraz z Gangiem Gangreniaków? |
| Gangreniaki stoją zdezorientowani. Chwilę później są już związani liną. Atomówki i starsza kobieta dyskutują. | |
| Bójka | ...za siedemdziesiąt pięć centów? |
| Starsza kobieta | Jacyś nieapetyczni, zdziewko zzieleniali. |
| Bójka | Ćwierć dolca! |
| Starsza kobieta | Niech tam, biorę! (łapie zakrzywionym początkiem laski linę i ciąga za sobą Gangreniaków) Chłopcy, który mi dzisiaj myje plecy? (śmieje się) |
| Tło z pulsującymi sercami. | |
| Narrator | I tak oto po raz kolejny zło i występek musiało ustąpić przed atomową siłą Atomówek! Eej, moment, ile za ten mikser? |
| Koniec. |