Cartoon Network Wiki
Advertisement
Cartoon Network Wiki
Scenariusz odcinka


Widok na kampus uniwersytecki. Rodzice (w tym zasmucona mama) żegnają Dextera z samochodu.
Mama Dextera i Dee Dee Pa, kochanie! Pa! I uważaj na siebie!
Dexter (macha) Dobra, pa mamo.
Ojciec Dextera i Dee Dee Pa, synu. Trzymaj się ciepło.
Rodzice odjeżdżają.
Mama Kochanie, to jeszcze dziecko...
Ojciec Tak, ale jest bardzo mądre.
Dexter z trudem próbuje popchnąć drzwi wejściowe do akademika. Spostrzega studenta wychodzącego z budynku i wchodzi jego stroną drzwi.
Ojciec Testy wykazały, że Dexter nadaje się już na studenta. A wiesz, że testy nie kłamią...
Dexter (radośnie) Nareszcie, jestem studentem! (patrzy w kartkę) Ciekawe, jakiś to błyskotliwy umysł będzie miał szczęście zamieszkać z moim rządnym wiedzy mózgiem? (staje przed drzwiami) Ach, to nasz pokój.
Wchodzi do pokoju. Strona Dextera wygląda na wysprzątaną i sterylną.
Dexter Witaj, genialny współlokatorze. Twój genialny współlokator Dexter już tu jest.
Widok na stronę współlokatora. Student wygląda na dość wyluzowanego kolesia, który nie dba o porządek.
Gabriel Hej, genialny współkoleś! Jak leci, gościu?
Dexter (zaniepokojony patrzy w kartkę) Genialny współlokator. Ty się nazywasz... Gabriel?
Gabriel (ucieszony) Mów mi Gabe! Ekstra! Mam współkolesia!
Dexter smutnieje na myśl o współlokatorze, który może nie przykładać uwagi do nauki.
Stołówka uniwersytecka. Mnóstwo ludzi chodzi po stołówce, a Dexter je hamburgera. Gabriel przysiada się do niego.
Gabriel Super, widzę, że się opychasz, ale czad... Słuchaj no, młody. Dzisiaj urządzam małą imprezkę, więc lepiej się młody ulotnij.
Dexter Ubawy, imprezy, nic tylko zabawy! Tylko po to tu jesteście?
Gabriel No coś Ty, młody. Jeśli chcesz wiedzieć, to zajmuję się teraz wyjątkowo tajnym projektem. (widok na wydrążony pień drzewa) Pracuję nad dydylongiem!
Dexter Dy-dy-dylongiem? A co to?
Gabriel (poważnie) Ej, młody. Radzę Ci: Ty lepiej nie przeginaj z nauką, bo się przedwcześnie wypalisz, wiesz? (wali pięścią w stół) Baw się teraz, ucz się później! Baw się teraz, ucz się później!
Studenci (chórem) Baw się teraz, ucz się później! Baw się teraz, ucz się później!
Widok na uniwersytet. Dexter po skończonych zajęciach przemierza pustą alejkę. Idzie do biblioteki i wychodzi z niej, trzymając stos książek. Stawia je na biurku w pokoju akademickim. Gabriel próbuje namówić Dextera na eskapadę, jednak uczący się Dexter odmawia. Gabriel robi się smutny. Widok na pismo Dextera, piszący wypowiadane przez niego słowo: "niemożliwe".
Dexter Same obiboki mnie otaczają, ale ja nie będę chodził na skróty. Gdy oni się będą zabawiali, ja się zagłębię całym ciałem w ocean wiedzy. Mój współlokator, największy obibok świata, ostrzega mnie przed wypaleniem, ale dla umysłu takiego jak mój to jest po prostu niemożliwe. (zamyka zeszyt) Najwyższy czas rozpocząć lekturę.
Cisza. Po chwili ktoś wyrzuca płonącą kukłę przez okno, niszcząc je. Wewnątrz budynku trwa głośna impreza, a studenci wykrzykują swoją euforię. Dexter zatyka uszy.
Dexter Gdzieś musi być jakieś cichsze miejsce...
Dexter czyta na kanapie w innym pokoju, aby na spokojnie się uczyć. Słychać dźwięki gry: trzy kujony grają na konsoli.
Kujonka Całuj mnie w nos, gadzie!
Kujon 1 Że jak? Czekaj na moją zemstę!
Kujon 2 A ja was... obu wykończę!
Wszyscy się śmieją.
Dexter (zniecierpliwiony) Ej, głupki, zamknąć się!
Dexter idzie do męskiej toalety. Napotyka tam zespół muzyczny.
Gitarzysta Raz, dwa, trzy! (gra rockowa muzyka) Dobra akustyka!
Dexter na ich widok wychodzi z toalety. Schodzi po schodach do piwnicy, mijając śpiącego na nich studenta. Przechodzi koło zapienionej pralni, w której mięśniaki "kąpią" w pralce kujona.
Mięśniak Hej, Dex, może i Ciebie mamy tak sprać?
Dexter (grzecznie) Nie, dziękuję...
Wkurzony Dexter kieruje się do pokoju opiekuna studentów. Puka do drzwi. Wewnątrz gra indyjska muzyka.
Dexter Szanowny panie opiekunie...!
Opiekun (otwiera) Co?
Dexter Raczy pan wybaczyć, ale z przykrością muszę zgłosić przypadek zakłócenia ciszy nocnej.
Opiekun studentów wciąga Dextera do pokoju. Pokój jest lekko przyciemniony, urządzony na indyjsko.
Opiekun (łapie go za ucho) Ty, właź. Będziesz się z nami bawić.
Gabriel (zauważa Dextera) Młody? Cześć!
Dexter Gabe? Co Ty tutaj...
Opiekun (do tłumu) Dobra, zróbcie trochę głośniej i jazda!
Gabriel Przyszedłeś młody w samą porę!
Dexter Co to znaczy?
Opiekun Zobaczysz mój wynalazek. Od trzydziestu dwóch lat jestem na uniwersytecie i nigdy nic lepszego nie wynalazłem. (odsłania pokój wypełniony wodą) A oto... wanna do studenckich imprez!
Wszyscy studenci wskakują do wody, będąc w doskonałych humorach. Dexter łapie się za głowę na ten widok.
Przychodzi zima. Sceny, które dzieją się tej zimy: Dexter przemierza alejki i czyta książkę, pisze i uczy się w różnych miejscach, notuje materiał z wykładu (znerwicowany) etc.
Dexter (jego myśli) Uczyć się, uczyć, uczyć się, uczyć się...
Gabriel (w tle) Hej młody, lepiej wyluzuj z tą nauką.
Dexter (jego myśli) Uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się...
Gabriel (w tle) Wypalisz się, koleś...
Dexter (jego myśli) Uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się! Uczyć się, uczyć się, uczyć się, uczyć się!!!
Dexter przychodzi do biblioteki i tam czyta książkę, łapiąc się za głowę.
Dexter (rzuca książką) Zamknij się!!! Stul dziób!
Dexter z obłąkania krzyczy i biega po całym kampusie. Wbiega z łoskotem do pokoju, w którym Gabriel pisze pracę zaliczeniową na komputerze.
Dexter (chwyta Gabriela) Gabe, ubaw teraz!
Gabriel Żaden ubaw, koleś. (wskazuje na komputer) Końcowa praca. Ostatni termin, kumasz?
Dexter (oszalały) Ubaw teraz!
Gabriel Nic z tego, nie teraz.
Gabriel zatyka uszy. Dexter wybiega z pokoju.
Dexter Ubaw, ubaw, ubaw, ubaw, ubaw!
Gabriel Młody?
Dexter z krzykiem wbiega do pokoju kujonów-graczy. Teraz się uczą.
Dexter UBAW!
Kujony Stul dziób!
Wbiega do męskiej łazienki, w której rockowy zespół czyta książki.
Dexter UBAW!
Perkusista Spadaj, mały.
Dexter stoi przed pralnią. Mięśniaki również skupiają się na nauce.
Dexter UBAW!
Mięśniak Głąbie, czas się uczyć!
Chłopiec z impetem otwiera drzwi do pokoju opiekuna studentów. Tam również wszyscy się uczą i uciszają Dextera.
Dexter UBAW!
Wszyscy zamykają przed nim drzwi. Oszalały Dexter biega po korytarzu i wybiega na dziedziniec akademika.
Dexter Chcę się bawić, wszyscy muszą się bawić! Chcę się bawić!!!
Studenci (z pokojów) ZAMKNIJ SIĘ!
Dźwięk zamykanych drzwi.
Dexter Ja im pokażę! Genialne dziecko, Dexter wie, jak się bawić! Potrzebuję... czegoś wielkiego, ha! (zastanawia się)
Gabriel (w głowie Dextera) Największy na świecie dydylong!
Widok na wydrążony, ogromny pień drzewa – ozdobiony hippisowskimi symbolami pokoju. Dexter wyciąga piłę mechaniczną.
Dexter Teraz ubaw, haha!
Robot umieszcza wycięte kawałki między szczeliny akademików – tworząc z kampusu jeden, wielki, kwadratowy basen.
Dexter Robocie, jeszcze wyżej, idź jeszcze wyżej, wyżej! (robot kończy pracę) Pora nadmuchać laboratorium.
Dexter rzuca za siebie gumę, która rozrasta się w niebieskie, gumowe laboratorium znane z odcinka "Sassy, wróć". To ma służyć jako swego rodzaju "łódź". Dexter wchodzi do środka, a roboty wlewają wodę do środka.
Dexter Ja, Dexter, będę nowym królem imprezek!
Poziom wody rośnie; w tym czasie Gabriel pisze pracę na komputerze. Roboty instalują podgrzewacz wody i aktywują go. Mini laboratorium sięga do iglicy uniwersytetu. Pojawiają się problemy: budynek zaczyna się trząść, a student ma problem z wyjściem z budynku.
Opiekun (patrzy w okno) Co się dzieje...?
Przed kampusem zbierają się studenci. Zaczyna grać disco muzyka z laboratorium.
Studentka Ale dziwna budowla. Ciekawe, kto to tutaj postawił...
Dexter (stoi z mikrofonem i w samych kąpielówkach) Słuchajcie ludziska, macie ochotę na imprezę?! Bo ja akurat mam i zrobiłem dla was największą imprezową wannę na świecie!
Student (z dołu) Ale ja mam dziś egzamin!
Dexter Nauka później, teraz ubaw!
Wskakuje do wody. W tym czasie, Gabriel jest wyczerpany. Skończył pisać pracę.
Gabriel Wreszcie gotowe... muszę zapisać...
Szkło okna pęka i woda zalewa cały pokój. To samo dzieje się w innych pomieszczeniach: pokoju opiekuna, korytarzu akademika etc. Pęka również dydylong i studenci masowo zaczynają uciekać przed wodą. Dexter leży na ziemi, nadal ogarnięty chęcią zabawy.
Dexter Ubaw, ubaw, ubaw... ubaw, ubaw, ubaw, ubaw, ubaw...
Wkurzeni studenci zbierają się wokół Dextera. Po niedługiej chwili, Dexter siedzi w samochodzie rodziców. Studenci machają mu na pożegnanie, a rodzice patrzą na niego niezadowoleni.
Dexter Ubaw, ubaw, ubaw, ubaw... ubaw, ubaw, ubaw, ubaw!
Ojciec Niczego Cię nie nauczyli na uczelni?
Dexter Baw się teraz, ucz się później! Baw się teraz, ucz się później!
Ojciec Synu, obawiam się, że nadajesz się tylko do podstawówki. Nie dźwigasz tego jeszcze.
Samochód wyjeżdża z kampusu.
Koniec.
Advertisement