Cartoon Network Wiki
Advertisement
Cartoon Network Wiki
Scenariusz odcinka


Alice: Stare i zgniłe, a teraz nowiutkie! Stary pająk, słodki pająk! Brzydki świąteczny sweter, uroczy sweter z kotem dla kota! (śmieje się) Nazywam się Alice Fefferman, i wszystko, co tworzę jest urocze! A Ty skąd się tu wzięłaś? He he he.

Susie: E, bo ja wiem. Zaczarowany dom to bajeczka z poprzedniej epoki.

Alice: Ach, tak. Masz rację. Muszę stawiać sobie wyzwania. Powinnam znaleźć coś takiego niesamowicie brzydkiego.

Freddy: Jajka, minipizzę, grill, eeeee, O! I bułeczki!

Alice: Cześć, brzydki potworze! Dzień dobry!

Freddy: Nie, nie, nie nie nie nie! Mam atak paniki, MAM ATAK PANIKI! RAAAAAAAA!

(Alice zamienia Freddy'ego w niemowlaka)

Alice: (śmieje się) Nazywam się Alice.

(Nadchodzi Pepper.)

Pepper: Jest taki słodziutki, mogę go przygarnąć?

Alice: Tak, jasne.

Pepper: Dam Ci na imię Pan Makaronik.

Alice: Właśnie takiego wyzwania szukałam, zrobiłam tak uroczego potworka, i zajęło mi to jedynie 3 sekundy. Gdybym wszystkie potwory przemieniła w dzieciaczki, to cały świat byłby o 52% bardziej uroczy, w 8 machnięć ogonem owcy.

Susie: Słyszę, że coś tam liczysz! Jesteś słaba z matmy, gadaj co się dzieje!

Alice: Bo ja... yyy...

Susie: Za późno, już Cię nie słucham.

Alice: Och, muszę tylko znaleźć więcej potworów, tylko, że oni mnie nie lubią.

(Oskar i potwory śmieją się)

Howard: Dobrze, Oskar, a powiesz mi, co to jest?

Oskar: To są szczykochwasty, ich sok leczy rany emocjonalne.

Howard: A to?

Oskar: To jest trujący brzuchomor, nie wolno dotykać brzuszka.

Howard: Moje gratulacje, Oskar, zaliczyłeś kurs wiedzy o potworach i dzikiej naturze.

Oskar: A Wy skąd to wszystko wiecie?

Howard: Jesteśmy dobrze wykształceni.

Mortimer: Ja skończyłem Harvard.

Alice: Potwór, potwór, potwór, potwór, potwór, potwór.

Oskar: O, hej. Hę?

Alice: Och, chciałam tylko zaprosić Twoich przyjaciół na podwieczorek, ale oni chyba mnie nie lubią.

Oskar: Co? Żartujesz? Na pewno się wstydzą. Nie martw się, grzej wodę na herbatę, a ja z nimi porozmawiam.

Alice: (śmieje się)

Oskar: Wszystko z wami w porządku?

Drzewo: Nie pójdą na jej podwieczorek.

Howard: Potwory bardzo boją się czarownic. No co ty, maluchu, przecież to wiesz!

Oskar: Dlaczego potwory boją się czarownic?

Howard: Dlaczego boimy się czarownic? To nastolatki z magicznymi mocami! Nie wolno im ufać!

Blanche: Często nas dręczą, bo jesteśmy łatwym celem.

Margot: Wszyscy to wiedzą.

Oskar: Ja nie miałem pojęcia, przecież Alice jest prawie najmilszą opiekunką, i prawie najmniej złośliwą. Howardzie, nauczyłeś mnie, jak przetrwać w dziczy, ja nauczę Cię, jak przetrwać podwieczorek. Możemy ustalić sygnał, że chcecie już wyjść.

Howard: Możemy się tak umówić.

(Oskar się uśmiecha)

(Potwory i Oskar śmieją się)

Oskar: A potem Howard pokazał mi, jak zrobić obiad z kory drzewa.

Alice: Nie miałam pojęcia, że tak można.

Ava: Tak, a wtedy Oskar zrobił dla nas pyszne korowe Fettuccine w sosie Alfredo.

Alice: Chyba raczej Drzewuccine.

(Potwory i Oskar śmieją się)

Howard: Jesteś w porządku, Alice, źle Cię oceniliśmy.

Alice: Ach, to nie ma znaczenia, zwłaszcza, że i tak zaraz przemienicie się w słodziutkie bobasy.

Howard: Hahaha, tak, chwila, co?

(Alice pstryka palcami. Potwory ze zdziwieniem patrzą, jak rolety zasłaniają okno, oraz zaczyna grać gramofon.)

Howard: To jest ustalony sygnał, to jest ustalony sygnał! (Howard zamienia się w niemowlaka)

Oskar: Alice, co tu się dzieje? Przestań! Chcesz ich wystraszyć!

(Mortimer, Blanche, Margot, Ava i Melvin zamieniają się w niemowlaki)

Oskar: Co tu jest grane, Alice? Tak się świetnie dogadywaliście, a Ty przemieniłaś je w dzidziusie?

Alice: Nie, my je przemieniliśmy w dzidziusie.

Oskar: O, nie. Proszę, nie rozdawaj moich przyjaciół, zamiast nich oddaj mnie, zrób ze mnie słodziaka!

Alice: Nie ma szans, kolego, te maluchy muszą iść w świat, poza tym, Ty już jesteś słodki.

Kosmita: ♪ Kiedyś było buu, a teraz jest guu, straszne dzidzie, słodkie jak miód. ♪

Alice: Bobo potwory! Kupujcie póki jeszcze młode!

Oskar: Co?! To oszustwo! Wcale nie są młode, mają chyba ze 30 lat! Alice przemieniła potwory w bobasy bez ich zgody! Jestem przekonany, że tego nie chcą! Te dzidzie nie są organiczne! Aaaaa! Zniknęły!

Alice: Ogromnie się cieszę.

Oskar: Dlaczego nikt nie chce Howarda?

Alice: A dlaczego nikt nie chce ciebie?

Oskar: Wiesz, lubię myśleć, że jestem lepszy. Hej! Ludzie mnie lubią!

Alice: (śmieje się) Jasne. Miłej zabawy z bobasem, Oskar.

Oskar: Wracaj! Chcę, żebyś naprawiła Howarda. Przepraszam, że cię w to wplątałem. Biegnij na wolność, Howard! Przeżyj drugą młodość i dzieciecą niewinność w lesie!

(Howard pruchnął)

Jeżynka: Hej, Oskar!

Oskar: O, rety! Cześć! Gdzie się podziewałaś?

Jeżynka: O, poszliśmy na nową wodną zjeżdżalnię, potem usiadł na niej yeti i ją zepsuł. Skąd ten słodki bobas?

Oskar: To nie jest bobas. Alice przemieniła dorosłe potwory w małe dzieci, czyli teraz są bobasami. To taka sztuczka, ale nikt mi nie wierzy!

Jeżynka: My ci wierzymy.

Max: Właśnie. To jest Howard? Kiedyś był fajny i trudny do rozgryzienia, a teraz jest bezużyteczny. O, rety, chyba kompletnie mnie oczarował.

Oskar: Aaa.

Jeżynka: Nie wierzę. Chodźcie, chłopaki! Spróbujemy to rozwiązać.

Advertisement